sobota, 23 lipca 2011

Dlaczego doba jest za krótka?!

Witajcie,
wpadłam tylko na chwilkę bo.... no właśnie doba jest za krótka! Praca zawodowa, dom, i ogrom rozpoczętych robótek a zbliża się urlop. Muszę zdążyć ze wszystkim! Dojazdy do pracy zaczęły mnie wykańczać bo "nasze ulubione Koleje Mazowieckie" obudziły się parę miesięcy temu, że zbliża się "EURO 2012" i remontują wszystko czego nie robiło przez ostatnie 50 lat! Dojeżdżam  do pracy dłużej, w strasznym tłoku i ze spóźnieniem. Część pociągów odwołali. Dworzec śródmiejski zamknięty a Centralny w Warszawie cały w remontach, pozamykane przejścia podziemne albo pozalewane przez deszcz, z peronów trudno się wydostać a pani przez głośniki wciąż przeprasza za utrudnienia. Tylko to nie utrudnienia a piekło dla pasażerów! No to ponarzekałam :) 
A teraz przyjemniejsza część: skończone prace albo prawie skończone bo jeszcze drobne lakierowanie zostało.
Wpadły mi w ręce nowe wzory formatek i powstały takie czajniczki do ozdoby kuchni. A do "tildowego" czajniczka powstał pojemnik kuchenny ale jeszcze nad nim pracuję.


Z powodu ciągłego "niedoczasu" przerwałam prace nad urządzaniem własnego domu więc gabinet nadal jest magazynem a sypialnia nie dokończona, lawendowa farba do łazienki nadal w puszce czeka na użycie i zaczęta komoda do holu nadal  "rozgrzebana"  Szewc bez butów chodzi.Czasami pomimo, zaczętej innej pracy łapię się za coś nowego pod wpływem impulsu, inspiracji kolorem albo wzorem i robię nowe prace  a "stare" zaczęte czekają na powrót natchnienia. Wy tez tak macie? A może  tylko ja jestem jakaś tak nieogarnięta.

Na koniec właśnie taka praca. Chciałam wypróbować przecierki bo bardzo mi sie podobały u kajki za Skarbnicy Duszy" potem pomyślałam o lawendowych motywach Jeszce brakuje jej zamka i ostatecznego wykończenia potem eksperymentalna skrzyneczka trafi do mojej koleżanki. Mam nadzieję ze będzie u niej dobrze wyglądać.


Miłego weekendu. Biegnę się jakoś ogarnąć z robotą. 

czwartek, 14 lipca 2011

Roślinne inspiracje

Nadal inspiruje mnie lato, tym razem wiejskie kwiatki z babcinych ogródków. Zobaczcie, czyż nie są piękne w swojej prostocie.

Powstał też obrazek z bardziej szlachetnymi kwiatami, Różana dama. Coś tam kombinowałam i nie wiem czy nie przekombinowałam z połączeniem medalionu i różanych gałązek.Motyw medalionu jest z papieru ryżowego, róze serwetkowe.  Taki eksperyment. Jestem ciekawa Waszego zdania.



A to letni wieczór z nadchodzącą mgłą nad łąką sąsiada, sianko skoszone. Zazwyczaj pasie się tam ich kalcz. Taki sielski obrazek widzę z okna sypialni.
I kolejny okaz z mojego młodego ogrodu: dwukolorowy liliowiec.
Pozdrowienia dla wszystkich odwiedzających. Życzę Wam więcej słońca, bo deszczu mamy już chyba dość.

sobota, 9 lipca 2011

Lato w pełni, wszystko kwitnie...


Uff, dziś wreszcie wyszło słońce. Hurra! Wszystko kwitnie w moim ogrodzie a właściwie kwitnie to, co przetrwało po zimie. Każdą kolejną kwitnącą roślinę fotografuję żeby w zimie oglądając je, poprawić sobie humor.
A na nowych pracach tez kwitną kwiatki. Róże, lawenda, niezapominajki...

A to roślinki na żywo:






Miłego weekendu, biegnę łapać słoneczko.

niedziela, 3 lipca 2011

Wyniki CANDY i nowe robótki

Z drobnym opóźnieniem, bo z powodu pogody internet działał jak chciał, a często nie chciał:) A dziś jeszcze aparat fotograficzny odmówił posługi. A oto wyniki:
Duże serducho różane wygrała  
magdowo
 a Cukierek pocieszenia - mniejsze serduszko trafi do do  mmmadziana@gmail.com

Proszę Was kobitki o podanie swoich danych na mój mail oraz wybór  kolorów  wstążek lub sznurka do waszych serduszek. Możliwości:  atłasowe wstążki biała, różowa, zielona lub "zgrzebny" sznurek lniany.

Dziękuję Wam za zabawę i za wizyty u mnie. Liczę nadal na wasze odwiedziny i komentarze.
Po ostatniej mobilizacji sił skończyłam projekt pokoju dla maleńkiej dziewczynki. Oto kolejne rzeczy przygotowane do pokoiku. Dwustronne zasłony, 2 poduszki, tabliczka z imieniem i 2 zawieszki. Całość pokoju z mebelkami sfotografuję jak mała właścicielka pokoju wróci z wakacji.


I jeszcze dwie nowe prace decoupage, które można znaleźć na FAIRY HOUSE
Nostalgiczne serce z Damą retro

...i znowu konik, tym razem lawendowy

 Miłego tygodnia!

niedziela, 26 czerwca 2011

Znowu szyję

Wpadł mi w ręce piękny gruby len, taki zgrzebny, workowy. I od razu narodziły się nowe pomysły... Usiadłam do maszyny i tak powstała "TILDOWA" torba z aplikacjami.
Mam jeszcze pomysły na letnie poduszki z aplikacjami, jak znajdę chwilkę, to siadam do maszyny żeby "natchnienie nie uciekło"

sobota, 18 czerwca 2011

Różności w domu i ogrodzie czyli cieszę się bo sama zrobiłam, wyszperałam i odnowiłam!

Ja to jakaś dziwna jestem bo zawsze bardziej cieszę się z własnoręcznie zrobionych rzeczy niż z tych gotowych, kupionych.
Robiąc nowe zdjęcia i porządkując foldery z poprzednimi zdjęciami , przy okazji  podsumowałam, co zrobiłam w ogrodzie (pomijając sadzenie roślin i zakładanie trawnika) i w domu prze ostatnie kilkanaście miesięcy. Trochę tego się nazbierało:
najnowsza praca to doniczki z balii i blaszanego gara ozdobione motywem z szablonu,


ławka zakupiona w częściach, w stanie surowym, została pomalowana na zielono,

drewniany fotel ogrodowy zakupiony za 50 zł z  wystawy  pod gołym niebem (drewno było zczerniałe, a elementy musiały być na nowo poskręcane) po oszlifowaniu też dostał nowy zielony kolor, do fotela dołączył mój stary stolik z nastolatkowego pokoju. Tak powstał zielony komplet mebelków ogrodowych, które są na tyle lekkie że "wędrują" po ogrodzie w zależności od potrzeb.

uszyłam kolorowe poduchy na ławkę i fotel

Teraz marzą mi się fajne wieszaczki na narzędzia ogrodnicze, malownicze półki na doniczki które powstaną ze starych skrzynek po owocach. Jednym słowem "kącik ogrodnika" ze stołem do przesadzania kwiatków, składem doniczek i narzędzi.
Na razie zrobiłam sobie tabliczkę do tego kącika, zgromadziłam skrzynki. Brakuje mi jeszcze starego stołu do przeróbki.

 W domu ciągle coś się dzieje. Na lato zmienia się salon na trochę jaśniejsze wnętrze. Letnie zasłony, to pierwsza rzecz, jaką uszyłam w nowym domu...

...stolik "ze staroci" pomalowany na oliwkową zieleń teraz  służy jako gazetnik. Poduszka z nadrukiem porcelanowego dzbanka, widoczna na fotelu to dzieło Myszki z Mouse House http://myszka-themousehouse.blogspot.com/. Zobaczyłam je u niej na blogu i tak mi się podobały że poprosiłam Myszkę o uszycie takich samych.

... otrzymany, niepotrzebny komuś wiklinowy kufer służy teraz za stolik kawowy. Uszyłam na niego bieżnik pasujący do zasłon.
...meble w salonie to wszystko egzemplarze "zdobyczne" wyszukane w internecie lub składach staroci. Mają u nas drugie życie. Wole je od nowych. Te mają duszę. Ogromne znaczenie ma dla mnie oświetlenie wnętrza, odpowiednie światło górne oraz lampy boczne dające wieczorem przyjemne ciepłe światło i tworzące nastrój. Potrzebuje jeszce lamy stojącej lub kinkietu w kąciku do czytania. W przeszukiwaniu internetu trafiałm na interesujące lampy TUTAJ.
http://www.lampy.pl

A do kuchni powstały drobiazgi z różanymi wzorami. Wcześniej juz pokazany stojak na ręcznik, drewniane pojemniki na słoiczki z przyprawami, serduszka do podpięcia firanek.



Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam przydługim postem, bo muszę się pochwalić prezentem (sama go wprawdzie wybrałam) ale M specjalnie po niego pojechał. Ciągle ogladałam takie klatki w internecie ale były "panicznie drogie" i nie mogłam się zdecydować. Aż przypadkiem znalazłam ostatnia sztukę na wyprzedaży. Czekała specjalnie na mnie i oto jest: TADAM!


Pozdrawiam Was serdecznie. Miłego weekendu.