W tygodniu przedświątecznym czekałam…..,
czekam na spotkanie rodzinne,
na błogą atmosferę,
na wspominanie Świąt tych co już minęły, na opowieści o tych, których z nami już
nie ma przy wigilijnym stole. Starałam się
wyciszyć,
przypomnieć sobie czym tak naprawdę dla mnie są Święta Bożego Narodzenia, bo
przecież
te przygotowania, dekoracje i
prezenty to tylko dodatek. Co innego powinno się liczyć. Starałam się odciąć od
wszechobecnych reklam, nachalnie wmawiających mi, że muszę coś mieć, że bez
tego moje Święta będą nijakie.
Tworzyłam powoli klimat dekoracjami bo bardzo to lubię, to mnie relaksuje, pozwala
odpocząć głowie, zapomnieć o problemach.
Dekoracja z lampionów powstała z potrzeby rozświetlenia. Ustawiłam
na komodzie przezroczyste szkło o różnych
formach, które zbieram od 25 lat. Pierwsze egzemplarze z KROSNA kupił mój mąż w
nieistniejącym już sklepie firmowym. Lubię je bo pasuje do każdego
nakrycia i często zmieniam przeznaczenie salaterek czy kieliszków - zmieniając
je w lampiony. Dodałam koronkową serwetę, parę świerkowych gałązek i gotowe.
Lustro z tyłu powiela efekt świetlny.
Przygotowałam pokoje dla dzieci, które
w końcu zobaczę po 4 miesiącach. Pakowałam drobne upominki dla wszystkich bo
uważam, że magiczne jest samo obdarowanie a nie wartość materialna tej paczki. A
komercjalizacja Świąt nam to odbiera, dzieci prześcigają się w żądaniach, chcą
więcej, drożej bo inni mają, bo reklama na nie działa. Naszą rolą jest im pokazać,
że nie ta rzecz w paczce jest najważniejsza. Chcę by było ciepło, przytulnie i smacznie.
Jedyny bzik jaki mam to
dużo świec, lampionów i dekoracji.
Tu muszę się przyznać – brak mi umiaru, choć
wiem że czasem mniej znaczy więcej.
Wbrew pozorom nie kupuję drogich dekoracji,
większość albo upolowałam na wyprzedażach poświątecznych albo zrobiłam sama
albo wymieniam się za moje bombki ze zdolnymi przyjaciółkami. Lubię wyjść do ogrodu, naciąć gałązek bluszczu, tui i świerku, poten oplatam nimi wianki pod żyrandolami, przywiązuję wstążki i gotowe...
W tym roku króluje biel szydełkowych ozdób, ażurowych bombek
i
śnieżynek !!!
Dziękuję Wam zdolne dziewczyny!
Na kominku mam swoją zimową wioskę... domki porcelitowe upolowałam w lokalnym sklepie za parę złotych, pomalowałam choinki z MDF, do tego girlanda ze świerkowych gałązek, tui i bluszczu, lampki. Jak Wam się podoba?
Życzę Wszystkim Wesołych Świąt!