wtorek, 15 maja 2012

Różnorodnie i kolorowo


Przez ostatnie weekendy prace ogrodowe pochłonęły mnie całkowicie. Wieczorami, jak chłód albo deszcz wyganiał mnie do domu pracowałam nad zamówionymi przez przyjaciól pracami i prezentami.
Powstało troche róznorodnych prac dopasowanych do wymagań i gustów małych i dużych uzytkowników :)
Pamiętacie motylkowy przybornik na biurko dla Olgi. Do kompletu powstał jeszcze chustecznik.

W tak zwanym międzyczasie zrobiłam  butelkę na wino z identycznym motywem jak moja pierwsza butelka, ale wydaje mi się, że ta jest jest jasniejsza i mniej cieniowana.

Kilka tygodni temu poproszono mnie o wykonanie tabliczek imiennych dla  trzech nowo narodzonych dzieciątek.
Niestety znów nie mam wszystkich zdjęć.
Oto tprezent dla  Oliwii 

i dlla Bruna


A na koniec pudełko na herbatę z lawendą, które zrobiłam dla mojej Mamy

Pozostałe  większe projekty są "rozgrzebane" i powoli  staram się je kończyć.
Komplet mebelków do dziewczęcego pokoju jest w trakcie zdobienia i lakierowania.
Moja własna łazienka, pomalowana na lawendowo, czeka na listwy wykończeniowe, półkę, uszycie woalowej zasłony i ostatni szlif, a  potem zostaje już tylko zrobienie zdjęć.

A jak tylko będzie pogoda wracam do mojego pomysłu na warzywnik, który "powstaje w bólach" zwłaszcza mojego kręgosłupa :) Będzie prawie jak ten wymarzony. Prawie, bo na razie w tym sezonie nie będzie podwyższonych grządek okolonych wiklinowymi płotkami i żwirowych ścieżek. Będzie za to wiejski płotek, terakotowe donice z ziołami i (mam nadzieję) warzywa, słoneczniki i nasturcje  - jak wzejdą te które posiałam.


Miłego tygodnia Wam zyczę i poprawy pogody na weekend!

Wyniki Konkursu - Dobrze jest robić coś swojego

Dziękuję Wam  za udział w konkursie. Dziś ogłoszę która z Was napisała zwycięską pracę!
Laureatka otrzyma nagrodę w postaci bonu Sodexo  o wartości 200 zł. a także możliwość udziału w dalszych kwalifikacjach do nagrody głównej.
Zwycięska pracę napisała Konstancja Ciepła. Gratuluję!!!

Kiedy pisałam dlaczego ja robię coś dla siebie i jak to się zaczęło cofnęłam się pamięcią do czasu kiedy mało myślałam o sobie. Miałam inne priorytety. Dziś wiem, że to co robię dla siebie też jest ważne. Moje robótki, prace decoupage pozwalają mi się realizować, mam ciągle nowe pomysły i to nie tylko na realizację drobnych przedmiotów, ale mam ochotę na większe projekty, nabrałam odwagi. Chce i potrafię! Również dzięki Wam, moje drogie blogerki bo mnie zainspirowałyście do działania. Dziękuję!

piątek, 4 maja 2012

Dobrze jest robić coś swojego.


No właśnie! Czy każda z nas ma poczucie że robi coś tylko dla siebie? 
Zostałam zaproszona przez markę Dobrowianka do napisania  dlaczego robię coś swojego, jak to się zaczęło i dlaczego to robię?
Ponadto mam dla Was niespodziankę z tym związaną a mianowicie konkurs z nagrodami. Dla zwycięzcy  będę miała bon Sodexo w wyśokości 200 zł. Ale o tym na końcu posta.


Myślę, że wiele z Was, które do mnie zaglądają ma swoje pasje, każda inną. Jedne szyją inne dziergają jeszcze inne zajmują się decoupagem lub projektowaniem wnętrz. I wiem jak trudno wygospodarować na to czas bo przecież jesteśmy żonami, matkami czasami już babciami prawie na cały etat i często jeszcze pracujemy zawodowo.
Ja długo czekałam z robieniem czegoś tylko dla siebie… Cóż zazwyczaj kobiety są tak pochłonięte rodziną, wychowaniem dzieci i prowadzeniem domu oraz pracą zawodową, że doba jest za krótka i dla nas samych czasu już brak. Teraz wiem że tylko pozornie!  Ze mną też tak było, wybrałam rodzinę a nie pracę zawodową, która była jednocześnie moja pasją. Obowiązki domowe a potem zawodowe, nowe studia (nie mogłam powrócić do wyuczonego zawodu architekta bo kolidowała z obowiązkami rodzinnymi) wszystko to pochłonęło mój czas.
Gdzieś w głowie kiełkowała myśl. żeby robić coś tylko dla siebie, co pozwoli na chwilę oddechu, da satysfakcję i możliwość sprawdzenia się w innej dziedzinie…a może będzie też trochę związane z wymarzonym projektowaniem. Dotąd czasami zajmowałam się szyciem, potem przyszedł czas na odnawianie starych mebli. Właśnie wtedy zaczęłam urządzać dom. Wiecie jak to jest, mury stoją, podłogi są ale potrzebne są meble, dekoracje. Więc zaczęło się od projektowania kolorystyki i stylu, potem przemalowywałam stare meble, czasami jakąś tapicerkę wymieniłam. A dwa lata temu zainteresowałam się techniką decoupage, pomyślałam: dlaczego nie?! Skoro inne kobiety mogą i potrafią to ja też. Z wypiekami przeglądałam kolejne blogi; tu decoupage, tam szydełkowe dzierganie, a tam piękne odnawianie starych przedmiotów. Byłam pod ogromnym wrażeniem – tyle kreatywnych, wspaniałych osób. A przecież też pracują zawodowo, też mają rodziny, dzieci i dają radę.
Odważyłam się i wiecie co? To wspaniałe, że mogę się realizować. Decoupage to bardzo szerokie pojęcie. Ta techniką można ozdobić  wiele przedmiotów użytkowych  albo przerobić stare, już opatrzone. Można też ozdobić  mebel. Odważyłam się publikować na blogu zdjęcia swoich prac i każdy pochlebny komentarz dodawał mi skrzydeł, chciałam zrobić coś nowego, nauczyć się nowej techniki. Po kolei uczyłam się cieniowania, postarzania używania nowych preparatów.  Każda własnoręcznie wykonana praca daje mi wiele radości.Pasja pochłonęła mnie i dała nie tylko satysfakcję. Proces powstawania projektu, dobieranie kolorystyki i kształtu  motywów, malowanie, klejenie wszystko to odpręża mnie, daje odpoczynek od codziennych powtarzalnych obowiązków. 
Teraz wiem, że powinnam zdecydować się wcześniej. Bo szczęśliwa żona i mama, która dzierga, maluje, szyje, chodzi na jogę, prowadzi własny mały biznes albo idzie na kurs wizażu jest spełniona i uśmiechnięta. A uśmiechnięta mama to uśmiechnięta rodzina. Więc dobrze jest robić coś dla siebie.

A teraz konkurs,  Klikając na poniższy baner, możecie wziąć udział w konkursie ogłoszonym przez markę DOBROWIANKA.
Czytelniczki mojego bloga, które zamieszczą swoje zgłoszenia i pracę  poprzez poniższy baner wezmą udział w konkursie. Po jego zakończeniu  zostanie wybrana najciekawsza praca  która otrzyma bon Sodexo o wartości 200 złotych. Zgłoszenia prac są przyjmowane do dnia 13.05.2012 do godziny 23.59. Konkurs odbywa się także na Facebooku i stronie Dobrowianki.
Ponadto wszystkie zgłoszenia biorą udział w walce o nagrodę główną, którą będą publikacje w książce, nagroda pieniężna  oraz sesja zdjęciowa w Vivie. 
Zapraszam Was do zabawy: napiszcie co robicie dla siebie, jak realizujecie swoje pasje, zainteresowania co Wam to daje i dlaczego warto!
 


niedziela, 29 kwietnia 2012

Doczekałam się wiosny !

doczekałam się wiosny w ostatni weekend kwietnia.
lepiej późno...
W ogrodzie od paru dni trysnęła zieleń i kwiaty, które przetrwały zalanie po roztopach.
A poniżej parę dowodów :)
Powoli dobieram gatunki, które lubią wilgotną i dość ciężką glebę. Przetestowałam parę gatunków i już wiem, że tulipany tylko w donicach bo w mojej ziemi raczej kiepsko kwitną.
Poza tym świetnie radzą sobie prymule (pierwiosnki)


...kopytnik pospolity a z paproci: piuropusznik strusi.


Radzi sobie też większość gatunków tawuł i barwinek.

Właśnie posadzilismy nasze pierwsze dzewa owocowe i porzeczki. Zdecydowalismy się na tradycyjne jabłonie papierówkę, malinówke i kosztelę. Kojarzą mi się z Babcinym ogrodem. Dzrewka są jeszcze młodziutkie, pokażę zdjęcia jak zakwitną. Mam nadzieję że się przyjmą.

Jak ja kocham słońce!!!!
Pozdrawiam Was i obiecuję niebawem konkurs z nagrodami.

sobota, 21 kwietnia 2012

przymusowy odpoczynek!

No właśnie! okazuje się, że w moim przypadku - jak odpoczynek to tylko przymusowy.
Przyznaję się, nie umiem odpoczywać! A do tygodniowego odpoczynku od rękodzielniczych zapędów zmusiła mnie choroba.
Ale już działam!
Zrobiłam muffinową szkatułkę i etui na okulary i zestaw serduszek na wymiankę dla jednej z naszych blogowych koleżanek. Pokaże później efekty.
Dziś tylko szkatułka:


Z powodu choróbska nie pochowałam wszystkich świątecznych dekoracji i do dziś  na komodzie. nadal królowały pastelowe róże.
Ale niebawem znikną.

Wracam do pracy, własnie robię upomniki dla dwóch malutkich dziewczynek, dopiero co przyszły na ten Świat.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i dziękuję za komentarze.

piątek, 13 kwietnia 2012

Pogoda nas nie rozpieszcza....

Niestety nadal czekam na wiosnę, która nieśmiało,  bardzo powoli w tym roku nadchodzi. Trawa nadal szaro -bura, ledwie parę krokusów  i dopiero tydzień temu zakwitły zawilce w lasku na przeciw. A ja zamiast bujnej zieleni dostałam w prezencie choróbsko! Moje weekendowe plany ogrodowe pewnie odłożę na cieplejsze dni i będę robić kolejne prace, otulona w polar i z baterią leków na stoliku.
 Jakoś nie potrafię chorować bezczynnie leżąc w łóżku, chyba że gorączka mnie wykończy. Puki co, jakoś się trzymam. Ostatnio popadłam w muffinkowe uzależnienie, zaczęło się od kuchennych drobiazgów, teraz powstaje przesłodkie pudełko w różowościach  a w fazie projektów jest filcowy  pokrowiec na komórkę i kuchenne tekstylia : torba- tuba na foliowe torebki, łapki do gorących garnków i koszyczek na pieczywo. Prototypy niebawem pokażę.
A na razie ciąg dalszy fiołkowych kuchennych drobiazgów  dla Bratowej.
Wcześniej pokazywałam ceramiczne pojemniki z fiołkowym wzorem. Była też herbatnica i stojak na ręcznik papierowy a ostatnio wykonałam chustecznik.
 Tak wyglądają pojemniki, które prezentowałam wcześniej. Mam nadzieję, że sfotografuję w końcu cały komplet, bo poszczególne części powstają w dużych odstępach czasowych, w zależności od zgłaszanego przez Anię zapotrzebowania. Na pewno będzie jeszcze podkładka pod gorące naczynia, solniczka i pieprzniczka, oraz doniczki.

pozdrowienia 
Ewa

wtorek, 10 kwietnia 2012

...i po Świętach

Święta Wielkanocne oprócz przeżyć religijnych zawsze kojażą sie wszystkim z wiosenną, świeżą zielenią. Cóż, tego roku było raczej "nie wiosennie" A o wiośnie przypominały bardziej kwiaty wewnątrz domu niż zieleń za oknem. Nawet nasze bociany przyleciały bardzo późno, pojawiły sie w gnieździe w Wielki piątek i to nas trochę podniosło na duchu... a może jednak będzie trochę słońca!? Nie było ale za to był śnieg.
Teraz może być już tylko cieplej!!! Łaknę słońca!

a poniżej jeszcze ostatnie nie prezentowane jaja i niewielkie różane pudełko, które powstałoprzed Świętami. Na razie nowych prac brak.