piątek, 17 stycznia 2020

Co z tym czasem???

Zauważyliście, że czas sobie z nas drwi? Dopiero co były Święta! Jeszcze nie zdążyłam zdjąć wszystkich dekoracji, a w KIK już są w sprzedaży wielkanocne zające, jajka i wiosenne gałązki! Trochę jakby wcześnie...
Od ponad tygodnia w pracowni już znów się dzieje. I to kilka rzeczy na raz.
Skończyłam gablotę na sztućce. To fajny i praktyczny pomysł na ich przechowywanie, zwłaszcza gdy są stare i warto je pokazać zamiast trzymać w szufladach.






W domu nadal zimowa atmosfera, choć świąteczne dekoracje powoli znikają

Przy sporej pomocy mojego męża powstały kolejne lustra ze starych ram okiennych. Bardzo je lubię, każde ma swój charakter i ślady "historii"



A w kolejce czekają prace zaczęte jeszcze we wrześniu i odłożone w kąt, bo wtedy zaczął się czas bombek świątecznych.
Więc niebawem będzie prezentacja komody, uratowanego starego lustra i wyspy kuchennej że starego 80 letniego wiejskiego stołu.
Pomagaliśmy też przy nietypowym odnawianiu poddasza, które całe jest wyłożone 40 letnią boazerią.
Hol na poddaszu prawie bez dziennego światła i z dużymi  skosami ciemnego drewna  był strasznie przytłaczający A zrywanie boazerii to strata czasu i pieniędzy,  więc belki zostały w kolorze drewna A resztę pomalowaliśmy na ciepły biały kolor.




Kolejne prace będą przy ratowaniu dębowych schodów, więc coś i o tym napiszę.

Miłego dnia dla Was.
Ewa

środa, 25 grudnia 2019

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

Cudownego czasu Wam życzę! Czasu z Rodziną, Przyjaciółmi, radosnego, spokojnego nieśpiesznego świętowania.
My w tym roku spędzamy Wigilię u syna i synowej w Gdyni.
Pogoda tak wiosenna, że był też czas na spacery nad morze.
Reszta Świąt u nas w Przytulnym.
Choinka nietypowa i mała ze względu na naszą małą Gapę.
Miłego świętowania.





 A taka wiosna była w wigilijne południe nad morzem



piątek, 29 listopada 2019

Czy czujecie już zbliżające się Święta?

Pogoda zupełnie nie zimowa i gdyby nie bombki w mojej pracowni jakoś zupełnie nie czuła bym że zbliżają się Święta.
Zupełnie jak wtedy gdy wracając z Cypru w listopadzie, przy 24 stopniach ciepła,  zobaczyłam po drodze na lotnisko świąteczne iluminacje, renifery itp...
Ale kalendarz nie kłamie i czas na przygotowania, plany spotkań z rodziną.
Czas też zamknąć mój warsztat Św. Mikołaja. Zrobić ostatnie bombki i skupić się na domowych sprawach.
Pewnie jeszcze Was pomęczę dekoracjami hand made :)



A swój świąteczny sezon zaczynam wycieczką na Jarmark Bożonarodzeniowy w Wiedniu. To mój prezent urodzinowo-imieninowe. Cudowny ! Dziękuję Beatko.
Będzie pewnie z tego wypadu foto-relacja A dziś trochę ogrodu i trochę z Pracowni.
Miłego oglądania:)
 W pracowni utknął mój mąż i odnowił taki piękny stolik. Miał pęknięty, poplamiony blat i łuszcżacy się lakier. Po wielu godzinach klejenia, szlifowania dostał nowy matowy kolor.



A ja utknęłam w bombkach;)





 ... i choinkach wg nowego projektu


Miłego weekendu:)

środa, 13 listopada 2019

Wieczorny relaks przy tworzeniu

Utknęłam  "bombkach" dosłownie. Długie, ciemne wieczory nie działają na mnie dobrze więc wolę już oczekiwać na Święta, bo potem to już z górki, styczeń, luty i Przedwiośnie!
Serio, wolę tak sobie tłumaczyć, bo nie znoszę zimna i braku słońca. Wiec zajmuję głowę i ręce tworzeniem bombek. W glowie mam mase pomysłów i pewnie wszystkich nie zrealizuję. Dzis pochwale się efektem tych twórczych wieczorów.
Kolejne pudełko z bombeczkami i różne wersje bombek akrylowych zdobionych od wewnątrz.

 Zwierzaczkowe medaliony


Troszkę zimowych widoczków




Akrylowe mega olbrzymki 16 cm średnicy






Dajcie znać, czy Was zainspirowała do robienia własnych bombek.