piątek, 21 kwietnia 2017

Zimny kwiecień w ogrodzie

Ładną mamy zimę i jesień tej wiosny :( 
ale rośliny walczą, pomimo trudnych warunków. A my walczymy aby one przetrwały przymrozki i śnieg.  Wszystko jest mniej bujne,  niż w ubiegłym roku, prymulki mniejsze, tulipany nadal w pąkach a tył ogrodu nadal dość grząski. Tylko chwasty dobrze się mają a za zimno żeby wypielić zanim się rozbujają na dobre. Myślę że zabiorę się za tę część ogrodu dopiero po majówce.


Barwinek niczego się nie boi, kwitnie na potęgę w różnych kątach ogrodu




Życzę Wam słonecznej majówki, cieplejszej bo już czas nacieszyć się ciepełkiem i spędzic trochę czasu na powietrzu. Ja mam nadzieję spędzić ją z Przyjaciółmi w Holandii i oczywiście przywieźć trochę staroci i zdać Wam relacje z ciekawych miejsc do odwiedzenia.

Serdeczności dla Wszystkich zaglądających do Przytulnego Domu

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Kwiecień plecień

Witajcie:)
...i po Świętach. U nas były wszystkie rodzaje pogody, mróz, śnieg, deszcz a czasem nawet wyglądało słońce. Niestety pogoda nie sprzyjała spacerom więc najmilej było przy kominku. W tak zimne dni bardzo się cieszę, że go mamy. Zamiast słoneczka na zewnątrz miałam w domu słoneczne tulipany.


Dziś rano zastałam taki widok za oknem.



Martwię się o kwiaty. Tulipany się pokładły. Róże i hortensje okryłam. Oby to już koniec pogodowych niespodzianek.

piątek, 14 kwietnia 2017

Wesołych Świąt!

Życzę Wam spokojnych, rodzinnych Świąt. Odpoczynku w rodzinnym gronie, pogody do wspólnych spacerów. Zwolnijcie tempo, znajdzie czas na rozmowy, celebrowanie chwil.




poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Metamorfozy mebli - Trzy razy "ludwiczek"

Stoliczki "ludwiczki" to zawsze wdzięczny temat. Uwielbiam małe mobilne stoliki, podręczne i poręczne!
Otrzymałam zadanie od przyjaciółki pomalowania zniszczonych replik trzech "ludwiczków" na pasujące do nowego pokoju kolory.
Użyłam farby Byta-yta w kolorze Petrol i AMAZONA w kolorze Off white.
na balacie największego stolika zrobiłam wzór za pomocą szablonu. Oby się podobało przyjaciółce.



 Pierwsze malowanie po gładkiej powierzchni . Tym razem potrzebowałam położyć trzy warstwy farby.




poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Najwyższy czas na pisanki i inne wielkanocne dekoracje

Witajcie,
Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami i czas już był najwyższy na kończenie pisanek i innych dekoracji.
W tym roku różne wzory, style i techniki, trochę podobnych wzorów już wykonywałam w poprzednich latach i trochę nowości. Dziś pisanki w kilku odsłonach.
Pisanki na bazach styropianowych zdobione elementami florystycznymi, masą szpachlową i farbami kredowymi. Zależało mi na matowym, chropowatym efekcie.
A to moje pomysły na kwiatowe jaja:






Pomysł przygotowałam na  warsztaty 1 kwietnia w naszej PrzeTWÓRNI. Panie wykonały jajka -zawieszki wg własnych pomysłów kolorystycznych.
Pisanki na gęsich wydmuszkach, inspirowane porcelanowymi filiżankami. Inspirację porcelaną i pierwsze takie pisanki opisałam TUTAJ oraz TUTAJ



Pisanki na akrylowych jajkach


Następnym razem pokażę inne dekoracje wielkanocne, wianki, drewniane zające i moje domowe dekoracje tegoroczne.

pozdrowienia ślę wszystkim "podczytywaczom"
bez Was moja pisanina nie miała by sensu:)
Ewa

czwartek, 23 marca 2017

Metamorfoza mebla z niespodzianką


Mój ostatni projekt obfitował w wiele niespodzianek. Ale po kolei…
Na tapecie miałam komodę z lat 60 -tych i stół do kompletu. Oba meble fornirowane,  na wysoki połysk i bardzo podniszczone. Stół wymagał napraw technicznych. Oba meble potrzebowały szpachlowania wielu ubytków na krawędziach i blacie stołu. Właścicielka wybrała zestaw kolorów, który zapowiadał powstanie ciekawych mebli.
Niespodzianki zaczęły się po pierwszym malowaniu komody, kiedy pojawiły się plamy w miejscach gdzie lakier był  bardziej wytarty a farba miała kontakt bezpośrednio z fornirem. Konieczne było zabezpieczenie powierzchni więc użyłam primera szelakowego. Potem już było OK.
Tą samą metodę zastosowałam od razu na blacie stołu bo nie chciałam ryzykować większego nakładu pracy i farby. Blat stołu został pomalowany primerem ale mimo to po pierwszym malowaniu  wyszły jeszcze gdzie niegdzie małe plamki więc czekało nas ponowne malowanie primerem i dopiero farbą. Tak się zdarza, bo nigdy nie wiemy czym nas zaskoczy stary mebel. Nie znamy składu preparatów, lakierów jakimi go pokryto.

Komoda miała otrzymać zupełnie nowy styl, wiec wymieniłam także uchwyty. Miałam kilka pomysłów ale ostatecznie wygrały mosiężne, w kolorze starego złota ale o fajnej, nowoczesnej formie.

Poplamiony fornir w środku był tak cienki, że nie mogłam go bardzo oszlifować a nieładne ślady i plamy nadal było widać w kilku miejscach. Postanowiłam zasłonić je wzorem z szablonu.


Nie pokaże Wam na razie stołu, bo nie miałam jak go sfotografować.
Co sądzicie o ratowaniu takich mebli?
Ja uważam, że było warto bo mebel był stabilny, ma ciekawe proporcje i fajne nóżki.  Kolorystyka wybrana przez właścicielkę oraz uchwyty zmieniły jej wygląd ale nie zmieniły zbyt agresywnie stylu.

pozdrowienia z Przytulnego
Ewa

sobota, 18 marca 2017

U Was przyszła? Bo ja niecierpliwie wyglądam wiosny...

Niecierpliwie wyglądam wiosny, Bo u nas nic tylko się na nią pogniewać!!!  Ogród podtopiony, trawnik martwy... Kwiaty i zielone listki ustawiam w domu, żeby mieć chociaż namiastkę wiosny
Sektory już czekają na pierwsze przycinania krzewów. A jest co ciąć w naszym ogrodzie. Derenie, wierzby i hortensje bukietowe. Chociaż jeszcze straszne błoto, chciało bym się już zabrać do działania. Szybkie roztopy spowodowały podtopienie ogrodu i studnie chłonne nie dały rady.
Niestety po 3 latach spokoju znów pompa poszła w ruch.
Zaopatrzyłam się w nowe kalosze bo poprzednie już się rozsypały
a jak widać są mi bardzo potrzebne. To ogród sprzed 2  tygodni. Teraz woda wypompowana ale ciągle pada i ziemia nie wysycha. W takich warunkach nie da się dużo zrobić. Wczoraj udało mi się przyciąć parę krzewów, zanim zaczęło padać. Dziś znów leje:) Nawet różowe super kalosze nie cieszą





Tak naprawdę to kalosze dostałam pod choinkę razem z wymarzoną kamizelką z Garden Girl. Jestem zmarźluchem ale nie znoszę podczas prac w ogrodzie ubrań krępujących ruchy więc kamizelka z dłuższym tyłem będzie idealna.  Nie wieje plecach jak się schylę.




Ratuję samopoczucie wiosennym kwiatkami. Zabrałam się też za pisanki na gęsich wydmuszkach.
Pierwsze tegoroczne wzory w wersji roboczej




A jak macie potrzeby "ogrodowe" zajrzyjcie Garden Girl do ogrodu ponieważ trwa wyprzedaż "starych" kolekcji Garden Girl i teraz ceny są o 50% niższe dlatego wprowadziliśmy  do sklepu trochę różności Garden Girl. Same końcówki kolekcji.
Pozdrawiam i dziękuję że Tu zaglądacie.