Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabezpieczanie drewna w ogrodzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabezpieczanie drewna w ogrodzie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 stycznia 2021

Dawno mnie tu nie było...

Zaniedbałam bloga, bo jakoś weny do pisania brak. 

Lato przemknęło prawie jak ten cały rok. U Was też? To dziwny rok, w którym doceniamy rodzinę, zdrowie i małe radości. Mnie pomaga praca w ogrodzie, małe plany remontowe w domu, które po latach gdzie nie gdzie  czas odświeżyć. Trochę farby, tapeta, jakiś nowy mebel lub lampa... to pozwala zapomnieć o ograniczeniach, zagrożeniu i odpędza złe myśli.

Krótki urlop spędziłam na Warmii, w wiosce na uboczu -cichej, spokojnej i urokliwej. To jakby powrót do wakacji u Babci. Takie sielskie migawki z wakacji mam dla Was





A  potem czas w ogrodzie, dużo pracy, grzebania sie w ziemi- co uwielbiam a potem troszkę leniuchowania


Dużo czasu pochłonęła nam kolejna "budowla" w ogrodzie. W sezonie będzie tu moja pracownia a na zimę przechowalnia ogrodowych mebli. 
Oj kosztowało nas to dużo pracy. Mój M to jednak  Złota Rączka! zmodyfikował gotowy domek z sieciówki, podwyższył wejście i  przedłużył drzwi,  Dla mnie zostało już tylko malowanie całości. W przyszłym sezonie skończymy wnętrze, zaplanowane jako pracownia. Będę wreszcie maiła tam swoje narzędzi, szlifierki i pędzle- poukładane - mam nadzieję :)







 W międzyczasie prace ogrodowe , i tak nam jakoś czas zleciał! 





A potem, jak nastała jesień - zaczął się sezon bombkowy - ale o jesieni i bombkach będzie następny post.  
Tyle wyjaśnień- dlaczego zniknęłam z blogowego świata na 6 miesięcy.
Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieję, że nie zapomniałyście o mnie:)

Ewa



piątek, 12 czerwca 2020

Jak dobrze, że mam ogród...


Nikt się nie spodziewał, tego co nadeszło i zmieniło nasze życie, spojrzenie na wiele codziennych spraw.
Każdy musi sobie z tym radzić po swojemu, ja uciekam w ogród i tworzenie.
Prawie codziennie mam kontakt z bliskimi- dzięki Bogu, mamy Internet i aplikacje dzięki którym mogliśmy nawet zjeść śniadanie wielkanocne razem,  chociaż córka w Londynie A syn z synową w Gdyni.
Teraz powoli układamy sobie codzienność.
Ja częściowo pracuję zdalnie ale muszę od czasu do czasu jeździć pociągiem do biura, co jest dla mnie źródłem sporego stresu.
Ale w domu czuję się bezpiecznie, to mój azyl.
Cieszymy się codziennością, własnoręcznie upieczony chlebem, sałatą z własnego warzywnika, wspólną  pracą w ogrodzie.



Dużo się dzieje twórczo, choć nie było nowych wpisów.
Teraz nadrabiam zaległości na blogu, by pokazać co było powodem.
W ogrodzie nastał remont....
W ubiegłym roku mąż zrobił posadzkę na tarasie.
Teraz od nowa zagospodarowuję teren wokół. Trwa malowanie kratek pod róże prace, budowanie kamiennych donic na kwiaty wokół tarasu.
Jesteśmy w trakcie dużego projektu, bo budujemy moją  letnią pracownię A to wymusiło rozebranie i przeniesienie altany w inne miejsce.
Altana niestety nie przetrwała w całości ale wykorzystaliśmy ponownie stare elementy. Mój mąż umie obchodzić  się z drewnem więc konstrukcja powstała od nowa,  na kamiennym patio z przodu domu.
Miesiąc pracy popołudniami, czekania na pogodę, skręcenia, malowania i jest.
Jeszcze czekamy na zamówiony  dach ze specjalnej tkaniny.


A tu kolejne etapy budowy:





Rośliny odwdzięczają się za troskę. To rabata zadarniająca powstała w miejscu trawnika, który nie chciał rosnąć. Teraz jest zielony gąszcz z paproci, barwnika, bluszczu, funkii i orlików.


Letni ganek wygląda teraz tak. Jest idealny na wczesną kawę w sobotni poranek.




A o reszcie małych projektów meblowych i letnim tarasie oraz mini warzywniku będą następne posty. Oraz o odnawianiu drewnianych i ceramicznych donic.

Miłego dnia 
Ewa

czwartek, 8 sierpnia 2019

100 - letnia skrzynia - jak uratować stare drewno?

W weekend miałam spotkanie ze 100 letnią skrzynią.
Ogromna i bardzo ciężka, zbudowana bez żadnego gwoździa!
Piękne stare okucia!
Zastałam ją już oczyszczoną A spróchniałe dno i przednia deska wieka została wymieniona przez stolarza.
Moim zadaniem było zabezpieczenie starego drewna i wyrównanie koloru pomiędzy starym drewnem i nowymi wstawkami z drewna modrzewiowego.
Miałam jak najmniej ingerować w naturalny stary wygląd mebla.  tak wygląda teraz.

Widzicie jak różni się kolorem wstawiony nowy element z modrzewia. Jest zawoskowany pierwszą warstwą. Trudno dobrać kolor i ilość warstw zanim uzyska się dobry efekt.


Użyłam wosku z olejem lnianym Allback w kolorze dębu.
Potem musiałam retuszować nowe elementy drugim, ciemniejszy kolorem. Na  nowe elementy musiałam nałożyć  aż  3 warstwy wosku.
Odświeżyłam też metalowe okucia.
Po lewej deski woskowane, po prawej drewno przed woskowaniem. Zobaczcie jak wosk z olejem wydobywa słoje i rysunek drewna.
Okucie PRZED woskowaniem i polerowaniem
okucie PO odświeżeniu
skrzynia
w całej okazałości
A tutaj widownia, która zajęła najlepsze miejsca!


środa, 24 lipca 2019

Stara - nowa wiklina.

Kto lubi meble z wikliny lub rattanu? - ręka w górę!
Można z nich wyczarować zarówno klimat rustykalny jak i scandi, boho. Wszystko zależy od stylizacji i dodatków a także kolorów. Pasują do ogrodu, na taras i do domu.
Teraz można je mieć w wielu kolorach, wystarczy je pomalować. Białe lub szaro-beżowe przecierane pasują do stylu shabby,  naturalny rattan czy wiklina doda uroku sielskim stylizacjom albo znajda się świetnie w stylu Boho lub Scandi. Meble wiklinowe pomalowane na ciemne kolory wyglądają bardzo elegancko.
Trafił mi sie do odnowienia taki zestaw, z solidnej wikliny. Dacie wiarę, że ma ponad 20 lat?
Po odpowiednim przygotowaniu i dobraniu odpowiedniej farby nastąpiło żmudne malowanie skąplikowanych splotów. Smakowity kolor czekolady:)
Sami oceńcie, czy było warto.