wtorek, 6 marca 2018

W domu wiosna - za oknem zima

Niecierpliwie już czekam na wiosnę. Ptaszory już wiedzą, że nadchodzi. Tumult ptasi słychać każdego ranka. W domu już stoją w wazonie  gałązki wierzby, które wypuściły zielone , delikatne listki. Znoszę tez do domu prymulki - to dla mnie symbol wiosny. To były ulubione kwiaty mojego Taty. Lubię na nie patrzeć i czekać,  aż zakwitną w moim ogrodzie te wyhodowane przez Niego.
W głowie już kłębią sie plany, co w ogrodzie przyciąć, co przesadzić, co poprawić.... wiosno czekam!
Kawa w sobotni poranek smakuje lepiej w otoczeniu kwiatów i w pięknej porcelanie.







To tym czasem Drodzy Podczytywacze.
Następny post będzie z podróży., zamierzam połazić po Londynie:)
Wiem, wiem
Nie ma takiego miasta - Londyn! Jest Lądek, Lądek Zdrój....

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuje za wizytę u mnie i komentarz :)