wtorek, 3 kwietnia 2018

Z wizytą u Elki - Londyn wita:)

Jak podsumować jednym zdaniem to miasto?
Różnorodne, niezwykłe, ciekawe, inspirujące.
Wybrałam się do Londynu  tylko  na cztery dni. To i dużo i mało. Czy mam niedosyt? Tak i na pewno tam wrócę. Plus jest taki, że na razie mieszka tam moja córka, więc będzie łatwiej:)
Jak spędzić czas w Londynie i nie stracić fortuny?
Najdroższa jest komunikacja więc warto znaleźć tanie lokum typu B&B w pierwszej lub drugiej strefie komunikacyjnej.
Wtedy możecie przemieszczać się na piechotę a ewentualne przejazdy autobusem lub będą tańsze.
Autobusem pojedziecie za 1,70£
Ale jednorazowy przejazd metrem to juz koszt powyżej 4£.
My przemieszczaliśmy się prawie wyłącznie spacerkiem😊
Szkoda było stracić te widoki pięknych, starych domów, kamieniczek i zaułków w uroczej dzielnicy Kensington.
Mieliśmy dwa kroki do,  Hyde Parku i  Muzeów ale ich zwiedzanie trzeba sobie dozować. Zbiory i tematyka są tak okazałe i różnorodne, że po obejrzeniu jednego dnia trzech stałych ekspozycji w British Museum i  dwóch Muzeum Historii Naturalnej uznałam, że to za dużo bodźców i informacji na jeden raz. Po prostu nic nam z tego nie zostanie w pamięci, wszystko się zleje, wymiesza a chodzi przecież o emocje, zachwyt, piękno,  zapamiętanie ciekawszych elementów. Bieganie kilka dni wyłącznie po wystawach to za wiele.
Nie znaczy to, że nie warto wpaść do muzeów. Ja miałam w planie stałe ekspozycje starożytne, Egipt, Mezopotamię i Grecję.
Dla mnie najfajniejsze było oglądanie zwyczajnego życia miasta, gwaru, ciekawie ubranych ludzi, starej zabudowy miejskiej z wąskimi uliczkami, drewnianymi malowanymi witrynami.
Jednym słowem: klimat
Nie będę Was zanudzać zdjęciami z muzeów, bo jest ich pełno w internecie.
Ale pokaże Wam zdjęcia ze spacerów.








Pamiętacie film z Hugh Grantem pt. Noting Hill. uwielbiam ten kadr, kiedy Grant idzie przez targ na Portobello Road i zmieniają się pory roku.
Tadam! sklepik jest z tym szyldem, który "zagrał"w filmie. Jednak nie jest to w rzeczywistości księgarnia a sklep z pamiątkami dla turystów, niestety....
Targ na Portobello Road jest super, kolorowe stragany z jedzeniem, starociami, antykami i rękodziełem. Tłumek ludzi. Street food. Uliczni muzycy.
Jednym zdaniem: art, music, food and bar
Zapraszam na spacer po Portobello





Dla mnie osobny temat to londyńskie parki i prywatne ogrody w sercu miasta.
Bardzo żałowałyśmy, że to dopiero początek wiosny. Wszystko dopiero się budziło do życia...
Mnie ujeły ławki parkowe, fundowane przez prywatnych ludzi. Na wielu z nich były sentencje lub osobiste dedykacje.








a teraz reszta atrakcji dla turystów a ja tylko przemknęłam spacerkiem





Chinatown, zaledwie parę kolorowych uliczek


i London Eye o zachodzie słońca




8 komentarzy :

  1. Przepięknie, bardzo Ci dziękuję Ewuniu za wirtualną wycieczkę.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. przepieknie podzielam Pani zachwyt nad Lonynem
    tez mialam okazje zwiedzi te miejca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna wirtualna wycieczka :) Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Uwiwlbiam robić zdjęcia w takich a potem wracać do nich po latach. Stary Londyn ma klimacik, to trzebamu przyznać.

      Usuń
  4. Bardzo Ci dziękuję za ten post, pospacerowałam z wielką przyjemnością, pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój siostrzeniec powiedział po przyjeździe, że zdziwiły go dwie rzeczy. Po pierwsze, że cały rok w Londynie coś kwitnie, a po wtóre wszyscy tu lubią starocie, więc trzeba mieć coś z rodowodem, z dawnych czasów, wtedy można zacząć rozmowę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Centrum Lobdynu całe jest jak staroć. Uwielbiam ten klimacik, kamieniczki, kolory, historię wyzierającą z każdego kąta

      Usuń
  6. I think this is one of the most significant information for me.
    And i’m glad reading your article.
    But should remark on some general things, the web site style is perfect,
    the articles is really great : D. Good job…
    ดูหนังออนไลน์

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za wizytę u mnie i komentarz :)