sobota, 2 czerwca 2018

Z różami tle. Matczyne refleksje przy porannej kawie.

Minął kolejny Dzień dziecka, a ja po raz kolejny uświadamiam sobie, że mam dorosłe dzieci???!!!
Też tak macie? 
Teraz, kiedy  są daleko ta świadomość czasem wywołuje tęsknotę za domem z rozkrzycznymi maluchami,  bałaganem w każdym kącie i ciągłym "Mamo,  Mamo!!! "
Za 20 dni czeka naszą Rodzinę wielki dzień i znów będę miała moje dzieci razem w jednym miejscu. 
Ważny i szczęśliwy  dzień Ślub syna.  Przygotowania na ukończeniu. Teraz już tylko odliczanie dni. 
I co tam,  sukcesy zawodowe,  awansy, pieniądze, rzeczy... 
Największym sukcesem Matki jest wychować dzieci na dobrych ludzi i wyprowadzić je w świat.
Dla mnie to jest największy życiowy sukces,  reszta to dodatki
Tyle refleksji przy dzisiejszej porannej kawie z różami w tle.
PS.  Następnym razem pokażę Wam przygotowania ślubnych dekoracji, które w części robię oczywiście sama.  To taka przyjemność.  Motyw przewodni: niebiesko zielone hortensje,  kolor jasno granatowy i biel. 
Ciekawi? 






19 komentarzy :

  1. U nas najstarszy jeszcze przy nas, ale jakoś tak... dziwnie, że już dorósł... młodsi też jakoś coraz więksi i wykłócają się do prawa głosu :D I ku memu zaskoczeniu coraz częściej mają rację :D
    Piękne zdjęcia, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero co uczyli się chodzić, zdawali pierwsze egzaminy a teraz zakładają własne rodziny, mieszkają i pracują w "dalekim kraju". Kiedy to wszystko tak szybko mignęło...

      Usuń
  2. Ech... Dorastają i wyfruwają. Żenią się, wychodzą za mąż. Nam zostaje przyglądać się i pomagać. I kochać wnuki, o! :D A dekoracji jestem bardzo ciekawa, już teraz czekam na zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio stwierdziłam, że stanowczo za szybko to wszystko pędzi, stanowczo..... Ale dzieci zawsze będą naszymi dziećmi i żadne "ucieczki" czy to do dalekich krajów czy zakładanie własnych rodzin :p tego nie zmienią

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje dorosłe dzieci:))każda już na swoim:)mamy taką tradycję,że chociaż raz w miesiącu robimy sobie "dzień rodziny" i spędzamy go razem.W maju udało się go zorganizować na dzień matki i zabrałam całą rodzinkę do kina i na lody po kinie,a potem była kolacja z winkiem w domku:)czasem jedziemy sobie na jakąś wycieczkę,parę razy udało nam się pojechać na ciepłe źródła:))))bardzo pilnujemy tych dni,choć nie zawsze się udaje przez zapracowanie dzieci:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie spotkania są super. U nas to trzeba organizować z dużym wyprzedzeniem bo córka w Londynie a syn w Gdyni. Trudno zgrać

      Usuń
  5. Moje dzieci juz dorosłe i na swoim , syn 5 km od rodzinnego domu , więc zagląda często/ niemal codziennie / córka nieco dalej , ale już się cieszę ponieważ jest nauczycielem i niedługo wakacje to zjedzie do mamy , a ja mimo wszystko zawsze czekam na wnuki , takie kochane gagatki

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo jestem ciekawa dekoracji, a dziś ptaszek - cudowny.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ej tam, nie narzekaj jest i druga strona tego procesu "dojrzewania" dzieci -jeszcze trochę czasu i będziesz mogła się cieszyć byciem Mamą i Babcią równocześnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz rację wychować dzieci na dobrych ludzi nie jest łatwo ale jak się uda to wielki sukces matki:)))Pozdrawiam serdecznie)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczne zdjęcia, bardzo piękny tekst. Już życzę udanego ślubu, choć może pierw udanych przygotowań. :) To będzie wspaniały czas, wspaniały miesiąc i tego właśnie Wam życzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Na to czeka każda mama. Dzieci wychowuje się dla innych😊

      Usuń
  10. Na szczęście to dzieci się tak szybko starzeją, a my zawsze młode.:) I tak historia buduje się na nowo, wkrótce ślub, potem dzieci i to taka ogromna radość doczekanie wnuków...Cieplutko pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak pięknie przy tej kawie :)

    Pozdrawiam
    Eva

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe masz przemyślenia, po części zgrywają się z moimi. Po za tym bardzo piękna róża. Nie myślałaś o tym żeby sobie zasadzić takowe na przykład na balkonie? Byłaby to piękna dekoracja, zwłaszcza na balkon czy taras. Nie często widuje się różowe róże, więc to jest największy atut, czerwone nie robiłyby już takiego wow. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. My jeszcze mamy małe dzieci to jeszcze cieszymy się z tego że są przy nas ale już są 15-latkami także jeszcze pare lat i pewnie też wyfruną z gniazdka rodzinnego i pójdą na swoje, przeglądam twojego bloga masz bardzo fajny ogród ja też chciałabym mieć taki ale sporo pracy bo był niezadbany przez wiele lat i ciężko go teraz przywrócić do normalnego stanu, zadroszczę

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  15. Panię Ewo przepięknie, zresztą jak zwykle nic dodać nic ująć .Niebo wszędzie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za wizytę u mnie i komentarz :)