czwartek, 7 stycznia 2021

Jak minęła jesień w Przytulnym ?

Jesień w cieniu pandemii  była piękna, kolorowa - okraszona smutkiem- bo tęskniliśmy za dziećmi a podróżowanie było nadal  utrudnione. Liczyliśmy,  że chociaż na Święta przyleci córka i że dojedzie syn z  żoną.  Ręce i głowę zajmowałam robótkami i pracami ogrodowymi, w czym "pomagały mi" nasze futrzaki. Gapa rozrzucała góry liści a Chaos nadzorował całość sprzątania ogrodu - bo staruszkowi (12 lat) brakuje ju energii i sił do szaleństw.











Bombki zaczęłam już w sierpniu- ale ledwie kilka sztuk- bo jak tu tworzyć zimowe ozdoby jak
na zewnątrz + 28 stopni. Rozwinęłam skrzydła w drugiej połowie września.






Następny post będzie cały dotyczył bombek, bo konieczność siedzenia w domu zaowocowała wieloma nowymi pomysłami.  


9 komentarzy :

  1. Bombki przepiękne a ogrodowe jesienne kadry cudowne! Fajne futrzaki:)
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję- kolory jesieni osładzają chłód i kiepska pogodę

      Usuń
  2. Piękne bombki choć fakt latem trudno myśleć o zimie:) Dobrego roku i żebyśmy mogli spotkać się z bliskimi przy wspólnym stole:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne bombki!! Wszystkiego najlepszego w Nowy Roku, oby był lepszy!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. no w końcu się doczekałam.....
    jak ja uwielbiam tu zaglądać.... a na żywo bywać to już w ogóle.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mobilizuję się do pisania...
      Zaniedbuje ostatnio bloga

      Usuń
    2. Mobilizuję się do pisania...
      Zaniedbuje ostatnio bloga

      Usuń

Bardzo dziękuje za wizytę u mnie i komentarz :)