niedziela, 12 stycznia 2014

Farby kredowe - Metamorfoza toaletki część I

Oj, czekała toaletka na swoją kolej ponad 3 lata. A ponieważ była w takim stanie, że mogła sobie stać w sypialni to pierwszeństwo w odnawianiu miały inne meble. Pewnie wiecie jak to jest..... Kupiłam ją w stanie ogólnie dobrym (wg. mnie) czyli bez kołatków, bez dużych ubytków, z kompletem okuć. To blisko 100 letni mebel wiec nie wymagałam zbyt wiele bo cena też była OK. Do wymiany jest lustro a do naprawienia spory ubytek nad prawą szufladką. Najpierw chciałam tylko lekko wybielić drewno ale z powodu blatu poplamionego w kilku miejscach atramentem zapadła decyzja o całkowitym  przemalowaniu mebla. Troche szkoda ukrywac stare drewno pod farba ale trudno. Zwłaszcza, że blaciki nad szufladkami również wymagały sporego szpachlowania nie mówiąc o  uzupełnieniu nowym drewnem ubytku.
Tak wyglądała zaraz po zakupie, razem z innymi zdobyczami ze staroci. Na zdjęciu ma zdemontowane lustro.

Pierwszy krok: odkręcenie okuć i oczyszczenie mebla benzyną ekstrakcyjną lub terpentyną. Potem szpachlowanie i uzupełnienie kawałkiem drewna ubytku. Tym zajął się mój M.

 Detale po naprawach i szpachlowaniu.

Potem można malować. Wiedziałam, że przy tym stanie mebla farba kredowa powinna go pokryć przy dwóch warstwach, tym bardziej że planowałam lekkie przecierki i woskowanie ciemniejszym woskiem dla postarzenia krawędzi i frezowanych części mebla.
Blat i fronty szuflad pomalowałam na przemian  farbą w kolorze oliwkowym (Autentico, Country Beige)  oraz jasno szarym, potem przetarłam tak aby kolory się przenikały i wtarłam ciemny wosk. Reszta będzie pomalowana kolorem kremowym ( Autentico, Vanilia)
Blat komody po malowaniu dwiema warstwami:
tak wygląda blat po wykończeniu ciemnym woskiem.Po jego nałożeniu Przeciera się powierzchnie szmatką z bezbarwnym woskiem i pozostawia sie ciemny wosk tylko tam gdzie się chce.
t
 Toaletka w całości, przed woskowaniem blatu i szuflad. Reszta komody pomalowana pierwsza warstwą farby.
Pomalowane na kremowo pozostałe elementy.  Będą jeszcze przetarte i postarzone woskiem wiec na ostateczny efekt musicie jeszcze poczekać.  Do wykończenia została również rama lustra.
Druga część metamorfozy w następnym poście.Obiecuje zrobić lepsze zdjęcia, bo jak widać każde z powyższych było robione o innej porze dnia, przy innym świetle. Cóż takie uroki szaro-burej pogody. Mam nadzieję, że zakończę toaletkę w następny weekend. Będę musiała jeszcze zamówić nowe  fazowane lustro.
Ponieważ większa część mebli w sypialni jest w kolorze kremowym z przecierkami i są pomalowane farbami akrylowymi postanowiłam trochę je poprawić i pomalować blaty szafek przy łóżku  na kolor oliwkowy, przetarłam aby było widać jaśniejszą farbę ze spodu i potraktowałam ciemnym woskiem.
Oto jedna z szafek. Pierwotnie była starą sosnową prostą szafeczką, z drewnianymi uchwytami. pomalowałam ją kremowa farbą, dodałam drewniany dekor na drzwiczki i  wymieniałam uchwyty na porcelanowe. Teraz otrzymała jeszcze oliwkowy blat aby pasowała do nowej  koncepcji. Pod pędzel pójdzie jeszcze metalowy stolik oraz druga szafka.
Jak już skończę ze wszystkimi meblami, postaram się Wam pokazać całą sypialnię, która jest umeblowana wyłącznie meblami przemalowanymi przeze mnie. Każdy mebel jest praktycznie w innym stylu, dlatego postanowiłam je połączyć kolorem.

Pozdrawiam i witam nowych Gości
Ewa


29 komentarzy :

  1. Zazdroszczę Ci umiejętności. bardzo podobają mi sie takie meble ale jestem antytalenciem w dziedzinie odnawiania.A miała bym co ponieważ w domu mam kilka mebli z 1924 roku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam :) Zazdroszczę umiejętności i odwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj widzę że to był weekend meblowych przeróbek:)) ja swoich jeszcze nie sfotografowałam. Fajnie się teraz prezentują Twoje meble, ciekawa kolorystyka. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo pracy włożyłaś w ten mebel ale efekt już widać.Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny poradnik. Chyba skorzystam z Twojej wiedzy. Chociaż zastanawiam się jakie to są farby kredowe. Do tej pory malowałam akrylowymi, kredowych nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze parę miesięcy temu tez nie znałam tych farb ale byłam na warsztatach u naszej blogowej koleżanki http://domoweklimaty.blogspot.com/2013/12/kolejne-candy-kredowe.html
      Teraz trwa Candy i można wygrać darmowy udział w warsztatach. A na blogu u Agi tez sa porady dot. tych farb. Ja je polubiłam ze względu na łatwość uzyskania ciekawych efektów w połączeniu z woskiem.

      Usuń
  6. Dzięki za lekcje, czegoś się nauczyłam.
    Zapowiada się ciekawie Twoja przemiana, czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Efekt wygląda bardzo ciekawie. Fajnym pomysłem było tez oparcie lustra o ścianę pomimo, że rama podtrzymująca je stoi sobie posta :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obejrzałam z dużym zainteresowaniem zdjęcia i wyczytałam wszystkie literki w powyższym poście. :) A czy próbowałaś wywabić plamy po atramencie pastą do zębów? Mi raz się ta sztuczka udała ze starym biurkiem. Wosk... dobry pomysł. :) Spróbuję zabezpieczyć nim szafkę, którą właśnie odnawiam i na którą nie za bardzo chce mi się kłaść lakier. :) Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za natchnienie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda super a jak będzie już gotowa to dopiero będzie błyszczeć u Ciebie w domu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam Twoje umiejętności. Masz władzę nad meblem:)) Przy okazji doradź, proszę, w jednej sprawie. Od kilku miesięcy jestem właścicielką starego kredensu. Jest oczyszczony, pobielony. Ale nie mogę pozbyć się kościelnego zapachu z szafek. Wisz o co chodzi - wilgoć ze zgnilizną. Masz na to jakiś patent? Dodam, że nie pomalowałam szafek wewnątrz, bo podobał mi się naturalny kolor.
    Będę wdzięczna za pomoc! Pozdrowienia serdeczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam podobny problem z ta komodą. Najpierw wytarłam szuflady wodą z niewielka ilością płynu. Niestety zapach nie zniknął. Udało mi sie kupić pachnący papier do wyłożenia szuflad i po jakimś czasie zapach osłabł. Nie przeszkadzało mi to dotąd bo trzymałam tam domowe archiwum. Ale teraz szuflady zmienią przeznaczenie więc... kiedyś słyszałam o używaniu soku z cytryny z octem. Może spróbować wstawić do kredensu umieszczoną na talerzyku ściereczkę z mikrofibry namoczona w gorącej wodzie z octem i cytryną. Jeśli zamknie się parująca ściereczke w kredensie, może wywabi przykry zapach? Tyle przychodzi mi na prędce do głowy.

      Usuń
    2. Moja ciotka kiedyś mi sprzedała patent z mlekiem (działa podobno na zapach pleśni) - wstawiasz do szafki miseczkę z gorącym mlekiem, zamykasz i czekasz aż ostygnie. Podobno po kilku razach zapach znika. Nigdy nie próbowałam, więc nie wiem czy faktycznie działa. Natomiast pamiętam, że ciocia w niektóre długo nie wietrzone szafki podczas porządków wstawiała dopiero co utłuczone w moździerzu goździki żeby "wymienić" zapach na ładniejszy.

      Usuń
    3. Bardzo dziękuję za podpowiedzi! tych rozwiązań nie znałam, także będę kolejno próbowała. Najgorzej, że do takiej "niepachnącej" szafki strach włożyć tekstylia, papier, że o słodyczach nie wspomnę. Bo nie wiem, czy zapach nie przejdzie. No nic. Będę walczyć! Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  11. Zapowiada się wspaniale:) chciałabym tak umieć:)

    OdpowiedzUsuń
  12. opłacało jej się czekać bo dostała drugie życie drugą młodość i na pewno nie jednego zauroczy...

    pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj :) Z paskudną grypą kubkiem gorącej zielonej herbaty siedzę tu u Ciebie....i jestem zachwycona Twoimi zdolnościami ,,,cudny blog..uczę się od Ciebie, kręci mnie przemiana mebli,,,, a u Ciebie znalazłam coś o czym pojęcia nie miałam o farbach kredowych :) dziękuję i pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj ! Ewuś znów czarujesz ! juz się nie mogę doczekać efektu końcowego.Uprzejmnie Ciebie prosze podpowiedz czym czyścisz drewno konkretnie sosne czy szlifierka wystarczy ? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. ajajaj.,... cudna... i taka z lekka słodka... kocham pastele !!! znaczy się kolorki pastelowe...
    pozdrawiam Ewciu

    OdpowiedzUsuń
  16. przepiękna ta toaletka, już ją widzę skończoną- będzie cudna:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam w planie remont komody więc szukam inspiracji
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Czarujesz, kochana. Ze starego, nadgryzionego zębem czasu mebla robisz cudeńko! :) Mnóstwo pracy, ale efekt wart każdej minuty!
    Pięknie wyszło! Buziaki! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. hahah to juz wiem dlaczego odwiedzilas moje progi:)bardzo mi milo.Na kawe do Krakowa zawsze serdecznie zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. I jak się sprawdziła vanilla? Czekam z niecierpliwością na efkt końcowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolor super ale farby mi zabrakło na finisz. Jestem ciekawa efektu po woskowaniu, bo nie chcę woskować na ciemno kremowych powierzchni a tylko krawędzie lekko przetrzeć

      Usuń

Bardzo dziękuje za wizytę u mnie i komentarz :)