sobota, 6 października 2012

Anioły, z nadzieją na opiekę

Witam wszystkich stałych i nowych gości.
Parę tygodni temu pomyslałam o ozdobieniu aniołów.
Mają piękne ażurowe skrzydła i można je ozdobić na róże sposoby.
Ja zrobiłam kilka wsród nich był różany, lawendowy, fiołkowy i srebrny. Można je znaleźć również na HAND  MADE
Powstały też dwa Anioły Stróże z imionami dziewczynek,  ale te pokażę nastepnym razem.


Lubię anioły, mam ich sporą kolekcję,  porcelanowych, szamotowych i drewnianych.
Teraz szczególnie liczę na opiekę Anioła stróża i Boską Opatrzność, bo w najbliższą środę zapadną decyzje o leczeniu mojego taty kolejną chemioterapią. Nie otrzymalismy pomocy ani w Centrum Onkologii na Ursynowie ani od mazowieckiego NFZ. Cytuję lekarza : nie mam dla Pana juz żadnego leku..., a to nie prawda bo w innych województwach gdzie decyduje inny oddział NFZ może uzyskamy pomoc. Zresztą NFZ nie dał odpowiedzi od 2 miesiecy i bezskutecznie walimy do różych drzwi aby sie czegoś dowiedzieć a lekarz nawet nie monitoruje wniosku do NFZ, który sam złożył. Karykatura lekarza, kwalifikuje sie do sądu.
Więc jedziemy do Bydgoszczy,  z ciężko chorym człowiekiem, bo w miejscu jego zamieszckania nikt nie chce nam nic zaproponować, bo nie ma pieniędzy. A kwoty w leczeniu nowotworu prywatnie to setki tysięcy złotych.
Więc trzymajcie kciuki abyśmy trafili na dobrych ludzi, którzy odpowiedzą na nasze pytania, zdecydują jak dalej leczyć i dadzą nam nadzieję.

Pomimo trudnych chwil nie znikam z blogowego świata, zaglądam do Was i to daje mi odrobinę wytchnienia i zapomnienia.
Pozdrawiam
Ewa

18 komentarzy :

  1. A my jesteśmy z Tobą, bo trzeba mieć nadzieję i wierzyć, że się uda. Trzymaj się kochana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam!!!!
    Moja mama latem miała wymieniana zastawke. Niestety dostała dodatkowo wylewu. Paraliz lewostronny. Rehabilitacja z NFZ dopiero od grudnia. Skladamy sie z rodzenstwem i prywatnie wynajmujemy rehabilitantke. No krucho jest! Ale trzeba walczyc!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam i trzymać będę! Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. My też będziemy z Wami myślami.
    Oby lekarze w Bydgoszczy okazali się godni miana..lekarza.
    Pozdrawiam serdecznie
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że Bydgoszcz okaże się zbawieniem, to podobno jeden z najlepszych szpitali onkologicznych w Polsce.Będe ciepło o Was myślała. A anioły przepiękne, szczególnie ten różany mnie urzekł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie to przykre, że chory człowiek musi przechodzić przez to biurokratyczne piekło. Przytulam i jestem z Wami. Niech anioły Was wspierają.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ewuniu bądź dobrej myśli ....są jeszcze dobrzy ludzie....))))Wiem to po sobie...trzeba wierzyć, wiara czyni cuda....))))Nie te piękne anioły mają Was w opiece. Cie3plutko przytulam pa.....

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Serdecznie Wam życzę, by na Waszej drodze stanęli życzliwi i kompetentni ludzie, a przede wszystkim lekarz z prawdziwego zdarzenia, który nie myli Przysięgi Hipokratesa z przysięgą... hipokryty. Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam za Was kciuki,niech Anioł Stróż nad Wami czuwa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niech anioły nad wami czuwaja .Taki swiat drogi musicie szukac pomocy ,świat jest podły . Powodzenia zycze ..I oczywiście zdrowia..

    OdpowiedzUsuń
  12. mam nadzieję, że będzie dobrze. na codzień widzę co NFZ wyprawia i aż szlak mnie trafia- mam nadzieję, że pomogą Twojemu tacie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. o tak ... jak najbardziej teraz mi wskazany anioł a nadzieją
    pozdrawiam Ewciu i miłej niedzieli życzę

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie delikatne, piękne anioły:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mocno trzymam kciuki za twojego tatę. Mój ojciec właśnie jutro rozpoczyna ostatni wlew z ostatniej serii chemioterapii. Wierzę, że kuracja przyniesie wyczekiwany skutek.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za Wasze słowa. Kiedy bliska nam osoba choruje na nowotwór, to tak własciwie choruje z nim cała rodzina.Ale nie damy sie rakowi!

      Usuń
  16. Ewuniu, takie karykatury lekarzy wpędziły moją mamę do grobu w ciągu jednego tygodnia... Leczyli ja na woreczek, a ona miała infekcje bakteryjną. Wystarczyło zrobić zdjęcie płuc... To tez kwalifikowało się do sądu, ale nikt nie miał siły... A tacy lekarze- nadal odpowiedzialności zero...
    LECZĄ KOLEJNYCH LUDZI, MOŻE SIĘ UDA?

    OdpowiedzUsuń
  17. Twoje anioły są cudne. Też je lubię i zbieram :).

    Z ostatniego postu wiem, że znaleźliście kompetentnych lekarzy. Trzymam kciuki i dużo zdrówka dla Twojego taty.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za wizytę u mnie i komentarz :)