poniedziałek, 6 lipca 2015

Podlewamy, podlewamy, omdlewamy...

Lubię ciepełko, nawet takie upały ale roślinki nie bardzo a już trawnik to zdecydowanie nie lubi. To pierwsze lato od 6 -ciu lat kiedy zżółkł i zaczyna schnąć choć podlewamy codziennie.Weekend cudny, leżanka w cieniu, woda z cytryną albo Prosecco z lodem. Porzeczki prosto z krzaczka. Ale nie za dużo tego omdlewania na leżance, bo jak tylko cień pada na część ogrodu zrywam się i pędzę podlewać.



A w najgorętrzą część dnia zaszyłam się w pracowni i wykańczam skrzynki dla Basi, które pokażę w następnym poście.
Słoneczne pozdrowienia
Ewa

29 komentarzy :

  1. już widzę, że skrzyneczki są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie tak: podlewamy, omdlewamy :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne, romantyczne skrzyneczki :) U nas podlewa się cały dzień, jak słońce praży to wciskam wąż pod liściory i woda leci, ale nie parzy roślinek i przenoszą wąż raz na jakiś czas do innego kącika ogrodowego. Inaczej wieczorem i rano musiałabym parę godzin nic tylko stać z wężem, a tak jak słońce zajdzie to dopajam tylko te roślinki naprawdę zmęczone upałem ;)
    Pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  4. A widzisz, u mnie (Zielona Góra) w tym roku bardzo dużo padało. Dopiero od kilku dni grzeje na maksa.Trawa i inna zieleń jak nigdy w świetnej kondycji.
    Co do żółciejącej trawy... oj mogłabym wiele napisać ile trzeba dbać, żeby trawa nie schła. Podlewanie, podlewanie i jeszcze raz... rachunki za wodę... ;) U mnie trawa nie wysycha, ale naprawdę idzie dużo wody. Po drugie nawozy, specjalnym urządzeniem zbierana jest stara trawa- nie pamiętam nazwy takie elektryczne grabie do wyczesywania...Mój tata ma świra na punkcie trawnika. Jak była sadzona trawa to naście wywrotek ziemi różnej zakupione i zrzucone, ziemia ubita i wyrównana z poziomicą! i dopiero sadzona trawka ;) To tak pokrótce ;)
    Cieszę się, że mam z rodzicami 2 domy w bliźniaczej zabudowie, bo ja w życiu nie miałabym zapału do takiego trawnika...

    OdpowiedzUsuń
  5. No ja to nie przepadam za takimi upałami ;p
    Śliczne makowe skrzyneczki-czekam na więcej fotek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już sobie coś zainspirowałem
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem oczywiście że mówi się - już się czymś zainspirowałem

      Usuń
  7. U mnie to samo z podlewaniem, oby tylko cień się pojawił, zaraz wąż w użyciu. Wczoraj do pierwszej w nocy lała się woda.
    Ja za takimi upałami nie przepadam, a wczoraj w tv mówili, że na Lubelszczyźnie najgoręcej... więc leniuchujemy, nic się nie chce robić ;)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Skrzyneczki cudne
    A ogród podlewaj, podlewaj bo ślicznie jest u Ciebie i szkoda by było zmarnować
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  9. Skrzyneczki cudne
    A ogród podlewaj, podlewaj bo ślicznie jest u Ciebie i szkoda by było zmarnować
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, lato jest super ale pracy jakby więcej wtedy prawda? Też tak mam :) Pozdrawiam Dora

    OdpowiedzUsuń
  11. Jutro właśnie mamy zamiar pojechać na działkę z pompą i porządnie podlejemy wszystko. Bo z tego co widzę w parku czy innych zielonych miejscach lato robi swoje. Skrzyneczki niesamowite, maki jakby chciały wyjść do widza.

    Zapraszam do mnie.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. pięknie jest i wreszcie cieplutko :D:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Noooo...... To ja czekam z szerokim uśmiechem:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jestem przerażona ze tak długo musisz czekać :)

      Usuń
    2. Ale warto czekać:) Skąd masz taką fajną stojącą latarnie?

      Usuń
    3. Kupiona w którymś hipermarkecie budowlanym, ale nie pamiętam w jakim. Jest tak wysoko bo stoi na konstrukcji z piaskowca, żeby pies mi jej nie oderwał od podłoża:))

      Usuń
  14. Ależ piękne te skrzyneczki.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie ma nic bez pracy....Ale trzeba się cieszyć chwilą....

    OdpowiedzUsuń
  16. Blogging is the new poetry. I find it wonderful and amazing in many ways.

    OdpowiedzUsuń
  17. No niestety w taki upał trzeba podlewać :) Ale jak ładnie wszystko rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładny i zadbany ogród no i te dekoracje!

    OdpowiedzUsuń
  19. Och,też podlewam na okrągło:)))żeby nie zwiędły,aż przelałam sobie lobelie:)))haha

    OdpowiedzUsuń
  20. No cóż taki nasz los ogrodniczek - jak nie podlejemy to nie będzie pięknych kwiatowych aranżacji i zielonych trawników....

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie szkoda wody na trawnik, jak zżółknie, to potem odżyje. Raz na dwa dni podlewamy w ogrodzie, za to na grządki trzeba codziennie zawieźć wodę. Upały to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej! ;)
    Już nogami przebieramy, czekając na Was!!! :))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  22. My tez podlewamy:) Bez końca i z marnym efektem:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  23. jak zawsze pieknie u nas podobnie z tym zolknieciem ale teraz odzyje bo ma lac caly tydzien :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Upały wszystkim dały się we znaki ...

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja juz nie podleam trawbika, tylko fragment przy tarasie. Poddalam sie:((

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za wizytę u mnie i komentarz :)