poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Wspomnienia z wakacji, targ antyków w Berlinie i piękne Drezno

Sierpień dla mnie to czas rekonwalescencji wiec wspominam wakacyjne wyjazdy, oglądam zdjęcia i liczę po cichu że jeszcze we wrześniu pojadę nad morze.
Zauważyłam, że z naszego wyjazdu do Domu pod Sosnami nie podzieliłam się z Wami relacją z pobytu na Targu antyków w Berlinie i zwiedzania Drezna. Więc dziś będzie  post z dużą ilością zdjęć:)
Do Berlina wybraliśmy się specjalnie na targ antyków i flomark. Dla nas dużym plusem jest to, że wyjazd do Berlina czy Drezna możemy zaplanować, będąc na wakacjach lub weekendowym wyjeździe w Domu Pod Sosnami.  Z Gręzawy to tylko ok 1,5 godziny drogi. Zabytki i przyroda Saksonii są tuż, tuż... Pisałam już wcześniej o zwiedzaniu Miśni, Bautzen oraz Zamku Mużakowskiego - to tylko część atrakcyjnych miejsc niedaleko granicy.
Na targu antyków zrobiłam tylko parę zdjęć, bo oczy wciąż "biegały" po straganach. Niestety większość eksponatów, która wpadła mi w oko okazała sie rasowymi antykami i  była poza moimi możliwościami finansowymi ale nie wyszłam stamtąd z pustymi rękami, o nie:)
 Ten kredens mnie zachwycił.


Parę zdobyczy z targu:
angielski stolik z podnoszonymi blatami za całe 12 EUR. Oczywiście z powodu rys oraz koloru będzie poddany metamorfozie.
  półmiski Villeroy & Boch  z serii Rusticana, którą kompletuję. Z pomocą w negocjacjach przyszła mi Aneta bo ja ni w ząb po niemiecku nie gadam.
 A potem pojechaliśmy na typowy flomark, gdzie było "mydło i powidło" a tam już za przysłowiowe grosze upolowałam dzięki Anetce piękny serwis bawarskiej porcelany, półkę kuchenną i duży kosz wiklinowy, ręcznie haftowany bawełniany obrus i parę innych drobiazgów.

 Półka kuchenna ma potencjał, zamierzam nieco złagodzić jej kształty, dodać haczyki w dolnej części i całkowicie odnowić, zmieniając kolor. Podobną odrestaurowałam dla siebie, możecie obejrzeć metamorfozę  TUTAJ. Jest zarówno praktyczna jak i dekoracyjna. Jeśli chciały byście taka półkę, mogę ją  wykończyć wg. życzenia. Zapraszam do kontaktu na mail.
Ach, Drezno! Wypad do Drezna na jeden dzień to zdecydowanie za mało! Wrócimy tam w przyszłym roku.
Na celowniku mieliśmy Zwinger - perłę Baroku. Nie będę sie rozpisywać, popatrzcie na zdjęcia.

Potem spacer nad Łabą, z pięknymi widokami na mosty. Można wybrać sie w rejs parowcem, co mam w planie na przyszłe wakacje:)
Myślę, że warto pokazać Wam jeszcze jedno ciekawe miejsce w którym jedliśmy obiad. Pierwszy raz widziałam połączenie restauracji z antykwariatem. W zasadzie możecie zjeść obiad i wyjść z krzesłem lub stołem przy którym go zjedliście. Oczywiście po zapłaceniu odpowiedniego rachunku. O ile eksponaty sa dość drogie to obiad  w zasadzie nie droższy niz w polskiej restauracji. Sala jest bajeczna, pełno obrazów i starych żyrandoli, w gablotach porcelana miśnieńska, srebra....wszystko na sprzedaż.  Czekanie na podanie obiadu w takim miejscu to czysta przyjemność dla zmysłów, szkoda że czekaliśmy tak krótko:)
Mam nadzieje, że Was nie zanudziłam bo wyszedł bardzo dłuuuuugi post.
miło było powspominać a teraz wracam do łóżka na przymusowy odpoczynek.


18 komentarzy :

  1. super relacja:) super zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Ewciu za super relację, bo ja w tym roku lato spędzam z córcią w domu bliskiej okolicy, więc bardzo ochoczo podglądam blogowe wakacje. Piękne zdjęcia i bardzo ciekawa restauracja, ja się spotkałam w Krynicy Zdrój z kawiarnią w podobnym stylu,ale tam tylko obrazy na sprzedawali.
    Miłego odpoczynku! :

    OdpowiedzUsuń
  3. Ponieważ apetyty czytelników/podglądaczy rozbudzone byłabym wdzięczna za namiary na targ antyków i flohmarkt (terminy?)
    Z góry dziękuję, pozdrawiam - nuleczka, (jeszcze) bez bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      muszę ustalić dokładne namiary, bo zawieźli nas tam nasi Gospodarze z Gręzawy:)))

      Usuń
  4. Z góry dziękuję. Pozdrawiam raz jeszcze - nuleczka

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne te Drezno :D oficjalnie mogę powiedzieć, że zostałam zachęcona do odwiedzin ;)
    To jeszcze nie taki długi post ;)) ja w moim ostatnim (o Malborku) miałam 150zdjęć :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecam uroki Saksonii . Zredzta po obu stronach granicy jest wiele ciekawycj miejsc i to wszystko w promieniu 150km.





    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana - czekamy na Was jak zawsze, już teraz tęsknimy za Wami. Wciąż mam nadzieję, że uda się jeszcze tej jesieni... ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Zanudzić? Nigdy! Przecież to same wspaniałości, migawki z flowmarktu, zdobycze no i cudne zabytkowe, stylowe miejsca. Zazdroszczę bliskiej odległości :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  9. Kredens na targu staroci przepiękny.Super zakupy zrobiłaś szczególnie zachwycajacy jest serws.W takiej restauracji mozna godzinami siedzieć i podziwiać.Zazdroszczę takiego wypadu.Zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za wspaniałe doznania estetyczne.Dzięki Pani tam byłam i widziałam te wszystkie wspaniałe rzeczy.Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam takie targi. Można znaleźć na nich niesamowite przedmioty do domu. Kilka razy zdarzyło mi się być i zawsze cos ciekawego ze sobą przywiozłam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny serwis do kawy kupiłaś, cudo. Mnie z takiego targu staroci musieliby wyciągać siłą, albo podstępem :) Fajny pomysł na restaurację, ciekawe czy u nas taki pomysł by się przyjął.
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ ciekawą wycieczkę nam zafundowałaś. A tego targu staroci to troszkę zazdroszczę, ileż tam skarbów :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na candy już w jesiennym klimacie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak ja kocham takie starociowe bazary.....!!!
    I piękna wycieczka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Drezno na Twoich fotkach wygląda niezwykle malowniczo. Zakupów na targu gratuluję, będzie co robic zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniały wyjazd. Miejsca urocze, zakupy owocne. Najcudniejszy serwis porcelanowy i stoliczek angielski
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za wizytę u mnie i komentarz :)