Od miesiąca mam w domu kocie przedszkole. Zamieniłam sie w osobistą asystentkę obu naszych kotek.
Pierwsza urodziła Luna, miesiąc temu. Uparła się żeby jej asystować przy porodzie i nie mogłam odejść na krok, bo wstawała w trakcie... przesiedziałam z nią kilka godzin do urodzenia pierwszych trzech kociąt. Potem zamienił mnie mąż i córka i zaczekali na czwarte, urodzone późno w nocy.
Teraz gromadka wygląda tak: dwa czarne krótkowłose i dwa z trochę dłuższą sierścią. Nie jestem jeszcze pewna płci kociąt.
A nasza kotka Mine coon, bardzo waleczna i niedotykalska - urodziła niespełna dwa tygodnie temu. nerwowo było bo kotka leczona antybiotykiem z powodu zapalenia gruczołów mlecznych nie miała dużo pokarmu, poza tym to był jej pierwszy raz.
Jakoś sobie poradziła przy naszym nadzorze, bo zupełnie była zdezorientowana. Niestety początki były trudne, bo ja karmiłam maluchy strzykawką co dwie godziny przez pierwsze doby. Udało się. Przeżyły.
Teraz troche karmi Modżo trochę ja je dokarmiam. Już wyglądają jak małe kluchy i podobne są do swojej babci, prążkowane szaro - grafitowe z delikatnymi rudymi znaczeniami. Sierść będzie raczej długa. Po mamie mają białą kryzę na szyi.
Czy nie są piękne?!
Kotki są do oddania, na razie nikt się na 100% nie zadeklarował więc jesli macie ochotę przygarnąc malucha od LUNY zapraszam.
Mine Coony na razie wstepnie zarezerwowane bo jeszcze nie znamy płci. Jak będzie wiadomo czy szukamy dla nich domku to na pewno napiszę.
A z aktualności mogę się pochwalić wizytą na Babskim Targu Pasjonatek. Trochę nas było mało ale spotkanie się udało, nawiązałysmy nowe znajomości a Agnieszka przygotowała niespodziankę - warsztaty filcowania na mokro. Zrobiłam swój pierwszy kwiat z filcu i musze przyznać, że praca prosta ale zrobienie większego projektu np. torebki musi byc czasochłonne i męczące. Bardzo mi się podobało i już myślę co by sobie ufilcować:)
Ponieważ spotkanie było u Agi w sklepie z dekoracjami, wyszłam ze spotkania z zegarem dość pokaźnych rozmiarów. Zegar juz wisi w naszej sypialni.
Dzieki Aguś za spotaknie, filcowanie, pogaduchy i przemiłe towarzystwo.
Dziewczyny z okolic Warszawy! Aga zamierza powtórzyć niebawem takie spotkanie więc mamy nadzieję się z Wami zobaczyć!
A oto mój zegar!
Dziekuję Wam za wizyty u mnie i komentarze.
pozdrowienia
Ewa