niedziela, 16 grudnia 2018

Lokalny patriotyzm :)

Odkąd powstał Ośrodek Kultury w naszej gminie, zaproszeni - stawiliśmy się na  na kolejny mini kiermasz świąteczny.
Bardzo mnie cieszy, że i u nas  zaczęło się  dziać kulturalnie.
Koncerty,  spotkania,  letnie kino, warsztaty dla dzieci.
To integruje  społeczność.
A tu troszkę mojego wkładu w stoiska kiermaszu.





czwartek, 6 grudnia 2018

Metamorfoza rupieci

Witajcie,
uwielbiam szybkie przemiany pozornie niepotrzebnych rupieci, zniszczonych, na których mało kto zawiesiłby oko.
Do wykonanych wcześniej świeczników ( pisałam o nich TUTAJ) do kompletu  dołączyła taca wykonana z uszkodzonej tacki na sztućce. Drewno było dobrej jakości. Wystarczyło je oczyścić i oszlifować.



Potem farba mineralna, nie wymagająca dodatkowego wykończenia i  dno wykończone kawałkiem pasującej tapety. tapeta bezwzględnie musi być lakierowana co najmniej dwa razy aby  można było ja myć.

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Niepotrzebna szuflada - coś z niczego.

Taki rupieć, szuflada z jakiegoś mebla. mam składowisko takich pozornie niepotrzebnych i nieprzydatnych rupieci. Patrzyła na mnie z kąta i szeptała: spójrz na mnie- mam potencjał, nie chcę na śmietnik.
To troszkę ja podrasowałam białym woskiem, do tego wzór i dno z lustra. Na koniec ceramiczna gałka i jest taca z szufladki. Można też ją powiesić na ścianie i będzie lustrem z dodatkową półką.
Kolejny recycling.




czwartek, 29 listopada 2018

Dekoracje świąteczne- naturalne i ekologiczne

To lubimy! ECO dekoracje do domu i ogrodu. Mamy dla Was też świąteczne dekoracje ze starego drewna, z szyszek i postarzonych desek. Są takie swojskie i proste. Ja robię z nich dekoracje zewnętrzne na ganku. Pięknie się prezentują na tle zielonych gałązek świerku lub tui, ze starymi glinianymi donicami.
Napiszcie,  co Wam się najbardziej podoba:)
Choinki, dechy ze świątecznym motywem, stroiki czy zawieszki? Zostały nam już tylko dwie choinki, 60 cm wysokości, jeden stroik w skrzynce, dwa domki i trochę zawieszek. Pytajcie, piszcie...













poniedziałek, 26 listopada 2018

Czy otwartość, empatia i życzliwość są na wymarciu???

Witajcie wieczorową porą:)
Życzliwość na pokaż,  cynizm i brak empatii wyziera z każdego kąta naszej rzeczywistości.
Takie przemyślenia czasem mi się nasuwają.
Czy rzeczywiście  tak jest?
Pochylamy się nad nieszczęściami i tragediami,  o których wciąż donoszą media a nie dostrzegamy obok siebie potrzebujących ludzi. Czy jesteśmy otwarci na drugiego człowieka czy tylko powierzchownie okazujemy współczucie wrzucając smutną "emotkę" w komentarzu na facebooku?
Czy egoizm i zapatrzenie w siebie, swoje sprawy, swoje problemy jest wszechobecny? Chyba nie. Po prostu ludzie pomagający innym nie chwalą  się tym, po prostu to robią, okazują wsparcie i są obok. Zawsze możesz na nich liczyć. Wiem, bo tego doświadczyłam w trudnych chwilach, które zdarzają się każdemu. I każdemu życzę takich wspaniałych ludzi na swojej drodze.
Skąd ta potrzeba przelania tego na "papier" Chyba stąd, że czasem czuję się jak dziwoląg słysząc  "Świata nie zbawisz", skup się na sobie, nie przejmuj się... a ja tak nie umiem, cieszą mnie drobne gesty życzliwości dla ludzi, malutka  pomoc okazana bezinteresownie, pomimo braku czasu, pomimo... taki slogan: dobro wraca.
I powiem Wam, że wraca kiedy Wy będziecie w potrzebie. Na przyjaźń trzeba zapracować i tyle. Ale na swojej drodze spotykasz też innych i wtedy zastanawiasz sie jak ich ominąć, odsunąć się od nich. Jestem chora na otwartość, uczucia mam "wywalone" jak na dłoni, jestem za szczera, przez to każdy może mnie zranić, dokuczyć. Po co? Po to by samemu poczuć się lepiej, bo jak wyczują w Tobie słabość to ukłują Cię tym bardziej, bo jak Tobie jest gorzej to znaczy, że oni mają lepiej i to wystarczy. Cieszy, że bliźni ma gorzej....
Zbliżają się najpiękniejsze Święta w roku, będące symbolem miłości, dobra, integracji rodziny i ludzi. Popatrzcie wokół siebie, może bardzo blisko jest ktoś kto potrzebuje pomocy, może macie ręcznie wykonany przedmiot, który można oddać na aukcje charytatywną lub drobną wpłatę na jakiś cel. Nie trzeba dużo,  bo z małych gestów, małych życzliwości i dobrego słowa zbierze się więcej i więcej. To kwestia skali. Zamiast mówić, że trzeba okazać serce, po prostu je komuś okażmy, zamiast mówić - zróbmy.
A ostatnie bombki wrzucam dla świątecznego nastroju. Uwielbiam je tworzyć, relaksują mnie po cięzkim dniu, zapominam przy tej pracy o całym świecie:)



sobota, 24 listopada 2018

Gościliśmy Pana Thoneta. Prawda, że bardzo dostojny?

Zawitał do nas dostojny Pan Thonet. Staruteńki, poobcierany, ze smutną starą tapicerką i brzęczącymi sprężynami.  Trochę pracy nas kosztował, bo była zespołowa, moja i męża.
Wytrute drewnojady, oczyszczony i "wygładzony" pojechał do profesjonalisty po nową tapicerkę. Mieliśmy dzielnego kudłatego pomocnika

Zachowaliśmy wszystkie oznaki wieku i drobne ślady użytkowania. Nie wygładzaliśmy wgnieceń. Zostawiliśmy mu godność starego mebla:)

piątek, 23 listopada 2018

Bombowa pracownia - bombki ręcznie tworzone

A w tym roku znów mam wenę,  nowe pomysły i projekty... I znów się zabombkowałam hi hi..A co tam!
Co roku obiecuję sobie,  że nie będę tworzyć takiej ilości bombek,  bo wielu moich znajomych i rodzina  już je ma a ze sprzedażą różnie bywa. Szkoda mi je wyceniać poniżej ich wartości a  jak tu konkurować z chińską tandetą skoro jest tania? Mam nadzieję, że powoli zmienia się tendencja i to co ręcznie wykonane w pojedynczych egzemplarzach będzie coraz bardziej cenione.






 Duże medaliony z zimowymi widoczkami wyszły fajnie





 I kolejne pudełko z dużym medalionem. To jest jeszcze dostępne:)



Ale powstają też meblowe projekty. Tylko czekają na zdjęcia. Więc zaglądajcie czasem.