Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 września 2021

Bomb(k)owy sezon czas zacząć

 Oficjalnie zaczynam sezon, chociaż w pracowni bombki powstają cały rok. Najłatwiej  o wenę od stycznia do marca, kiedy jeszcze zima za oknem ale zdarza się, tworzę bombki w środku lata.

Tak było też i w tym roku... Ale raczej nie ma sensu pokazywać Wam zdjęć świątecznych dekoracji, kiedy za oknem 30°C.

Ale dziś zaczynam i będę Was spamować wynikiem moich pomysłów na bombki:)








I może trochę w tradycyjnych kolorach i dziecięcych wzorach. Taki powrót do dzieciństwa :)



I w skrócie proces twórczy, czyli jak powstaje bombka. 




Piszcie w komentarzach czy chcecie więcej takiego spamu :))))

Pozdrawiam Was serdecznie 

Ewa

środa, 30 października 2019

Bombki? To już czas na tworzenie!

Witajcie,
Mówię o sobie, szybsza od hipermarketów:) Bo tworzenie bombek zaczynam już w sierpniu.  Dlaczego?
Z prostego powodu, w miesiącu jestem w stanie zrobić kilka sztuk.
Tegoroczne tworzenie zaczęłam od zestawów w pudełkach. Są doskonałym prezentem.
Sa tez zupełnie nowe inspiracje stylem retro, bo testowałam nowe preparaty  i techniki na bombkach aby potem wykorzystać je na meblach i innych dekoracjach.
Przedstawiam Wam moje retro-inspiracje oraz parę tradycyjnych świątecznych wzorów.
Zbieram już  zamówienia na zestawy w pudełkach oraz pojedyncze bombki.

Dopiero się rozkręcam! Jak ja lubię Święta! W szarości naszych zimowych, krótkich dni,  to one mnie ratują ze swoimi kolorami i radością:)
Będzie mi miło jeśli pozostawicie po sobie ślad w postaci komentarza.












poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Odnowione Botaniczne krzesło

Skończyłam Botaniczne krzesło. Dostało jeszcze zielone skarpetki. Jeśli ktoś potrzebuje trochę botanicznych akcentów w domu, to zapraszam, krzesło jest na sprzedaż :)



Miłego tygodnia dla Wszystkich

poniedziałek, 26 listopada 2018

Czy otwartość, empatia i życzliwość są na wymarciu???

Witajcie wieczorową porą:)
Życzliwość na pokaż,  cynizm i brak empatii wyziera z każdego kąta naszej rzeczywistości.
Takie przemyślenia czasem mi się nasuwają.
Czy rzeczywiście  tak jest?
Pochylamy się nad nieszczęściami i tragediami,  o których wciąż donoszą media a nie dostrzegamy obok siebie potrzebujących ludzi. Czy jesteśmy otwarci na drugiego człowieka czy tylko powierzchownie okazujemy współczucie wrzucając smutną "emotkę" w komentarzu na facebooku?
Czy egoizm i zapatrzenie w siebie, swoje sprawy, swoje problemy jest wszechobecny? Chyba nie. Po prostu ludzie pomagający innym nie chwalą  się tym, po prostu to robią, okazują wsparcie i są obok. Zawsze możesz na nich liczyć. Wiem, bo tego doświadczyłam w trudnych chwilach, które zdarzają się każdemu. I każdemu życzę takich wspaniałych ludzi na swojej drodze.
Skąd ta potrzeba przelania tego na "papier" Chyba stąd, że czasem czuję się jak dziwoląg słysząc  "Świata nie zbawisz", skup się na sobie, nie przejmuj się... a ja tak nie umiem, cieszą mnie drobne gesty życzliwości dla ludzi, malutka  pomoc okazana bezinteresownie, pomimo braku czasu, pomimo... taki slogan: dobro wraca.
I powiem Wam, że wraca kiedy Wy będziecie w potrzebie. Na przyjaźń trzeba zapracować i tyle. Ale na swojej drodze spotykasz też innych i wtedy zastanawiasz sie jak ich ominąć, odsunąć się od nich. Jestem chora na otwartość, uczucia mam "wywalone" jak na dłoni, jestem za szczera, przez to każdy może mnie zranić, dokuczyć. Po co? Po to by samemu poczuć się lepiej, bo jak wyczują w Tobie słabość to ukłują Cię tym bardziej, bo jak Tobie jest gorzej to znaczy, że oni mają lepiej i to wystarczy. Cieszy, że bliźni ma gorzej....
Zbliżają się najpiękniejsze Święta w roku, będące symbolem miłości, dobra, integracji rodziny i ludzi. Popatrzcie wokół siebie, może bardzo blisko jest ktoś kto potrzebuje pomocy, może macie ręcznie wykonany przedmiot, który można oddać na aukcje charytatywną lub drobną wpłatę na jakiś cel. Nie trzeba dużo,  bo z małych gestów, małych życzliwości i dobrego słowa zbierze się więcej i więcej. To kwestia skali. Zamiast mówić, że trzeba okazać serce, po prostu je komuś okażmy, zamiast mówić - zróbmy.
A ostatnie bombki wrzucam dla świątecznego nastroju. Uwielbiam je tworzyć, relaksują mnie po cięzkim dniu, zapominam przy tej pracy o całym świecie:)



czwartek, 18 października 2018

Kolejne nowości - w zimowym klimacie

Chociaż za oknem jeszcze złota, cieplutka jesień - u mnie w pracowni już zimą powiało... Dekoracje świąteczne powstają już od lipca. Wrzucę co jakiś czas parę nowości, gdybyście coć chciały zamówić to zapraszam.
W tym uroczym stworzonku po prostu się zakochałam. Wiewióra rządzi!!!




Drugi zestaw stworzony w tym sezonie  to duże  drewniane pudełko 17 x 17 cm i medalion.



I kolejny zestaw i pomysł na w śniegową otoczkę zimowego widoczku.  Dwie bombki 10 cm średnicy i drewniane owalne pudełko.


I na zakończenie kula 12 cm z jelonkiem:)
Takie to u mnie zimowe klimaty tworzone pomiędzy pracą,  malowaniem mebelków i pracami w ogródku.
Miłego dnia:)

poniedziałek, 23 lipca 2018

Powrót do początków czyli jak to się zaczęło.

Miło jest wrócić czasem do początków,  bo moja przygoda z Przytulnym Domem zaczęła się od Decoupage.
Potrzebowałam wyciszenia,  odstresowania a Decoupage wymagało skupienia,  oczyszczenia głowy z natrętnych myśli, nauki kolejnych technik.
To był rodzaj terapii po powrocie z pracy w korporacji.
Potem było malowanie mebli, lamp, bo musiałam urządzić dom po swojemu i w dodatku nie za milion monet.
Wróciły wspomnienia po 10 latach i znów powrót do klasycznego Decoupage a do tego moje ulubione róże i na krześle i na pudełku.
Pudełko pomalowane farbami kredowymi, przecierki dwoma kolorami i do tego podrasowane białym woskiem. Całość w kolorze Len. 



Krzesło malowane kredową farbą Amazona.



piątek, 15 grudnia 2017

Pierwsze przymiarki- świąteczne dekoracje w Przytulnym

Powoli wkrada się świąteczny klimat w naszym domu.
Troszkę wcześniej w tym roku, aby nie zostawić wszystkiego na ostatnią chwilkę.
Tuz przed Wigilia pojawi się "zielone" czyli i choinka i girlandy ze świeżych gałązek na kominku i witrynie. Resztę zrobią migocące płomyki świec i lampek.
A ja tam przygotowania u Was?



Kominek i kuchnię trochę zdominował kolor czerwony, reszta będzie w bieli z kropla czerwieni.

Jutro zabieram się za dekorowanie ganku w naszym Domu.
Pokaże Wam jeszcze ostatnie bombki, które  wykonałam w tym roku.













Miłego Weekendu:)