niedziela, 21 października 2012

Przeprowadzka ziół i jesienny ogród

Weekend był naprawdę wspaniały, ciepło słonecznie.. czego można chcieć więcej w październiku. A ponieważ przez ostatnie dwa miesiace ogród trochę zaniedbałam,  trzeba go było odgruzować. Przekwitnięte rośliny i uschnięte badyle  zostały wycięte, trawa ostatni raz skoszona, rośliny przesadzone.


Bardzo się ździwiłam jak zobaczyłam moją jedyną różę (w moich warunkach ogrodowych  jedna przetrwała) która zakwitła trzeci raz w tym roku i ma jeszcze 4 pąki.

Ziołom w doniczkach na tarasie było już za zimno a ja o nich zapomniałam. Część zasuszyłam niestety ale pochłaniały mnie ważniejsze sprawy przez ostatnie tygodnie. W sobotę dopiero zajęłam się przeprowadzką ziół do domu, poprzycinałam co się jeszcze dało uratować. Tak naprawde to przetrwał rozmaryn i majeranek a  bazylia,  oregano i mięta jeszcze walczą.
Nowy ogródek ziołowy trafił do metalowej klatki w jadalni  i teraz bedzie reaktywowany hi, hi ... a jak się nie uda to trzeba będzie kupić nowe rośliny i już.

czwartek, 18 października 2012

Wzruszające chwile...

Parę dni temu otrzymałam niespodziewanie wieeeelką paczkę.
Mąż podejżliwie zapytał, czy znowu coś zamówiłam?! A ja kompletnie niewinna byłam bo paczka spadła z nieba :)  od anioła...
Bardzo sie wzruszyłam, bo paczka była podziękowaniem  od Kajki a zawierała same wspaniałości: pudełka i formatki do zdobienia, pastę śniegową, wydmuszki gęsie i cała masę rzeczy które będę z radością ozdabiać, dekorować, malować! Zrobiłam zdjęcie tylko części zawartości paczki, bo całość nie mieściła się w kadrze. Zrobiłaś mi wielką niespodziankę i wzruszyłaś do łez. Dziękuję za tak hojny prezent. Mam nadzieję, że niebawem pokażę przedmioty już ozdobione, bo jak widać niektóre zostały zagruntowane farbą.

A dziś  pochwalą się jeszcze zestawem kuchennym, który wykonałam dla Dagmary, przemiłej i zdolnej osoby która jak większość z nas dekoruje z upodobaniem swoje cztery kąty, daje meblom drugie życie. Zajrzyjcie do Domu pod Aniołkiem,  na pewno zostaniecie na dłużej :)
Komplecik miał być w kolorach ecri i brązu. Zaproponowałam wzór w czajniczki choć nie maiłam jeszcze koncepcji jak go rozplanować na przedmiotach różnych kształtów.
Powstał zestaw składający się z pojemnika, tabliczki z napisem wieszaczka oraz zawieszki - filiżanki. Kolory trochę jak zdjęcia w sepii....
Na tapecie jest jeszcze duża  tablica  na zapiski, która pokażę po skończeniu.

Jest już nowy post w Dzieciolandii "Jak zapanować nad zabawkami w pokoju?" Zapraszam, może znajdziecie pomysły do pokoi Waszych maluszków.


wtorek, 16 października 2012

Docenić codzienność...

Piękny ciepły poranek przywitał mnie dziś od progu, choć trochę zachmurzony to jednak kolorowy i pogodny.

Idąc dziś rano do pracy, naszą polną drogą w kierunku stacji uświadomiłam sobie, że czasem nie zauważamy takich właśnie dobrych codziennych chwil jak ten poranek.
W ciągłym biegu, pędzimy do autobusu, pociągu lub stoimy w korkach mijając kolorowe drzewa, ostatnie kwitnące rośliny , śpiewające ptaki….. patrzymy - nie widząc.
A przecież warto to  zauważyć i dziękować za każdy taki piękny poranek, za każdy pogodny dzień, dobrze zaczęty, za obiad na stole i ogień w kominku, i za dobrze zakończony dzień. Dziękować za zwykłą spokojną codzienność, docenić ją zanim przekonamy się jak to jest bez.....

sobota, 13 października 2012

czy to za wcześnie mysleć o zimowych dekoracjach?

Ja już zaczęłam o nich mysleć, bo w poprzednim roku wzięłam się za późno za dekoracje i prezenty. Nie ze wszystkim zdążyłam a potem juz nie było czasu zamówić materiałów.
Więc w tym roku przygotowuję i  materiały i pomysły trochę wcześniej.
Nabrałam chęci do pracy, mam nowe pomysły. Chcę poeksperymentować z nietypową dla świąt kolorystyką. Bo przecież tradycyjne dekoracje w czerwieni złocie, srebrze, mikołaje koniki na biegunach lub filcowe dekoracje nie do każdego wnętrza pasują.
Zresztą dekoratorzy prześcigają się w wymyślaniu nowych kolorów dekoracji na święta.
Wykonałam pierwsze w tym roku prace z zimowycm motywem, ale w fioletach i różach.
Motyw w środkowej części serc jest wycięty z serwetki ale reszte brakującego tła oraz fragmenty gałązek, nieba, gwiazdek domalowałam ręcznie. To moja pierwsza próba ręcznego uzupełniania tła i detali. Choć wcale nie jest to łatwe i raczej czasochłonne, będzie przydatne przy malowaniu bombek.





Serdeczne pozdrowienia
Dziękuję za ciepłe wpisy pod poprzednim postem.
Ewa

środa, 10 października 2012

Dziwny tydzień



Mój dziwny tydzień zaczął się już w niedzielę… oczekiwaniem na poniedziałek, potem na wtorek. Potem niepokój wzrastał, potem znowu czekanie na środę. W końcu wizyta , diagnoza i decyzja. Teraz czekam na czwartek ale niepokój zagłuszyła NADZIEJA!
Są dobrzy lekarze i ludzie, trzeba ich szukać bo oni są skromni, cisi. Nie chwalą się, po prostu robią swoje…. I ratują ludzkie życie. I nadzieję dają! Będzie chemia i terapia wspierająca dla Taty. Będzie pomoc.
Dziękuję za wsparcie.
Następne  dni będą naznaczone załatwianiem biurokratycznych świstków z NFZ i Centrum Onkologicznego w Warszawie, bo wygląda na to że zostały złamane i procedury i zasady etyki zawodowej.  A potem mam nadzieje, będziemy już czekać na dobre wyniki, na lepsze samopoczucie, na spokojne życie bez złych wiadomości .  Czwartek będzie już lepszy .
Wiara, modlitwa i spokój….


Ewa

poniedziałek, 8 października 2012

Candy oraz o tym, jak popadam w nałóg...

Staram się bardzo, żeby  nie dać się pokonać  stresowi i za wszelką cenę przeganiam strach.
Najlepiej mi idzie jak rzucam się w wir pracy. A ostatnio nie mogę się oprzeć żadnym serwetkowym wzorom z dziecinnymi motywami. Ciągle przynoszę do domu kolejne zdobyczne serwetki i oczywiście już po drodze mam na nie gotowy pomysł.
Teraz wpadł mi w ręce piękny wzór z sowami. Są kolorowe i urokliwe. Niebawem powstaną z nimi nowe dekoracje.
A póki co zapraszam Was na CANDY w Dzieciolandii. Przygotowałam zawieszki w pastelowych kolorkach oraz niespodziankę dla wybranego obserwatora.
A tu kolejna próbka mojego "zdziecinnienia"
Lubię dekorować  tabliczki, bo dają wiele możliwości.
Ta tabliczka miała  być "nasenna" :)
Dziekuję wszystkim za miłe i pełne serca komentarze. 
To bardzo wiele dla mnie znaczy

Pozdrawiam
Ewa

sobota, 6 października 2012

Anioły, z nadzieją na opiekę

Witam wszystkich stałych i nowych gości.
Parę tygodni temu pomyslałam o ozdobieniu aniołów.
Mają piękne ażurowe skrzydła i można je ozdobić na róże sposoby.
Ja zrobiłam kilka wsród nich był różany, lawendowy, fiołkowy i srebrny. Można je znaleźć również na HAND  MADE
Powstały też dwa Anioły Stróże z imionami dziewczynek,  ale te pokażę nastepnym razem.


Lubię anioły, mam ich sporą kolekcję,  porcelanowych, szamotowych i drewnianych.
Teraz szczególnie liczę na opiekę Anioła stróża i Boską Opatrzność, bo w najbliższą środę zapadną decyzje o leczeniu mojego taty kolejną chemioterapią. Nie otrzymalismy pomocy ani w Centrum Onkologii na Ursynowie ani od mazowieckiego NFZ. Cytuję lekarza : nie mam dla Pana juz żadnego leku..., a to nie prawda bo w innych województwach gdzie decyduje inny oddział NFZ może uzyskamy pomoc. Zresztą NFZ nie dał odpowiedzi od 2 miesiecy i bezskutecznie walimy do różych drzwi aby sie czegoś dowiedzieć a lekarz nawet nie monitoruje wniosku do NFZ, który sam złożył. Karykatura lekarza, kwalifikuje sie do sądu.
Więc jedziemy do Bydgoszczy,  z ciężko chorym człowiekiem, bo w miejscu jego zamieszckania nikt nie chce nam nic zaproponować, bo nie ma pieniędzy. A kwoty w leczeniu nowotworu prywatnie to setki tysięcy złotych.
Więc trzymajcie kciuki abyśmy trafili na dobrych ludzi, którzy odpowiedzą na nasze pytania, zdecydują jak dalej leczyć i dadzą nam nadzieję.

Pomimo trudnych chwil nie znikam z blogowego świata, zaglądam do Was i to daje mi odrobinę wytchnienia i zapomnienia.
Pozdrawiam
Ewa