czwartek, 19 maja 2016

Zieleń zewsząd!

Zieleń wybuchła w moim ogrodzie. Bardzo czekałam na tę bujną zieloność. Ostatnie miesiące były bardzo pracowite. Nie pamiętam już, kiedy miałam "wypoczynkowy" weekend. Wszystkie przepracowaliśmy z mężem w ogrodzie a ja jeszcze oczywiście w pracowni. Mieliśmy dodatkową motywację, bo czekała nas mała sesja fotograficzna w ogrodzie dla „Świata Kobiety”. Napiszę jak  artykuł zostanie opublikowany.
Ogród z przodu wygląda znacznie lepiej, zyskał żwirowy placyk ze stołem do prac ogrodowych, 2 nowe rabaty i  parę nowych donic. 




I oczywiście rowerowy kwietnik lub kwietny rower, który już Wam pokazywałam TUTAJ
Odświeżyłam biały komplet ogrodowy i obsadziłam donice kwiatami. Sadzonki jeszcze młode więc trochę trzeba poczekać na burzę kwiatów. 
Dziś zapraszam na spacer po ogrodzie a wkrótce będą nowe wpisy o metamorfozach i odnawianiu mebli ogrodowych, donic oraz stolika kawowego z MDF.












niedziela, 15 maja 2016

Nowe życie roweru

Długo się wybierałam na złomowisko po stary  rower... i on tam na mnie czekał, stary, zardzewiały z porwanym siodełkiem... A dla mnie jak każda staroć,  miał potencjał.
Oto co wyszło ze współpracy z moim M. Stare, nieuszkodzone siodełko znalazło się w naszych "zapasach" różności zbieranych na wszelkie okazje:) Mąż rower wyczyścił, ponaprawiał co trzeba i pomalował farbą w sprayu. Moja zasługa to tylko kosze z kwiatami.
Widziałam wiele takich kwietnych rowerów ale większość była w pastelowych kolorach, Ja postawiłam na czerwień ze względu na kontrast z roślinami i wiejskim charakterem naszego przedogródka. Chyba wyszło OK.
Co sadzicie?







środa, 11 maja 2016

Jak spełniają się marzenia... zapraszam do PrzeTWÓRNI




Jesteście ze mną od ponad 5 lat. Wiernie kibicujecie moim pomysłom.  W tym czasie ciągle coś projektowałam,  dekoracje, wnętrza, ogród;  uczyłam się nowych technik, wracałam do dawnych pasji. Dzieci dorosły i wyfrunęły z gniazda, dom opustoszał ale teraz nadszedł czas by realizować własne plany. Już bardzo niedługo będę Was mogła zaprosić do  Pracowni i sklepu. Rusza bowiem „PrzeTWÓRNIA” Miejsce kreatywnych pasji – wspólny projekt mój i mojej córki, która cały czas mnie mobilizuje i wspiera. „Młodość”  jest odważna, mniej boi się porażek i lepiej znosi przeciwności  losu. To jej zawdzięczam tę decyzję! Dziękuję córciu!
Otrzymuję od Was wiele maili z pytaniami gdzie można kupić farby kredowe i woski, jak ich używać? Prosiłyście o instrukcje, rady… teraz to wszystko znajdziecie w „PrzeTWÓRNI” ! W sklepie internetowym będzie można kupić  kilka marek farb do stylizacji mebli i wnętrz, farby kredowe i lniane,  farby ekologiczne, przyjazne dla człowieka i środowiska. Będą też kolorowe woski do dekoracji oraz oleje do drewnianych elementów mebli, podłóg, tarasów. Moje prace decoupage, bombki pisanki też tam trafią.


 „PrzeTWÓRNIA” będzie przyjmować zamówienia na stylizację mebli, odnawianie przerabianie staroci ale też na odnawianie wnętrz np. drewnianych boazerii i innych stałych elementów wnętrz.Oprócz sprzedaży produktów do stylizacji i odnawiania mebli naszym celem będzie promowanie MEBLOWEGO RECYCLINGU
Drugim etapem naszego projektu będzie  stacjonarne „ miejsce kreatywnych pasji”  gdzie klienci „PrzeTWÓRNI” będą mogli sami obejrzeć lub kupić meble malowane  produktami oferowanymi przez sklep. Będzie można  zasięgnąć rady lub wziąć udział w warsztatach o ciekawej tematyce.

Bardzo zależy nam aby osoby rozpoczynające przygodę z malowaniem mebli  mogły uzyskać podstawową wiedzę z zakresu używania farb kredowych.
Warsztaty będą miały różne formuły aby były cenowo przystępne. Będą  podzielone na etapy: podstawowe, zaawansowane i dekoratorskie oraz działy tematyczne. Jeśli chcesz się nauczyć wyłącznie podstaw malowania w krótkim czasie -3 godzinne szkolenie powinno wystarczyć ale jeśli będziesz chciała pomalować z nami swój mebel wtedy konieczny jest  udział w 6-8 godzinnych warsztatach. Dla chcących dalej poznawać tajniki techniki odnawiania mebli i stylizacji woskami czy szablonami zorganizujemy osobne zajęcia tematyczne. Wszystko jest możliwe, dopasujemy się do Waszych wymagań i oczekiwań.
Marzy nam się przytulny lokal, z dobrą energią  w którym przy  herbatce i domowym cieście będziemy się spotykać na zajęciach nie tylko z dorosłymi ale też z dziećmi. Pobudzać  ich kreatywność, uczyć i bawić. W obecnej chwili pracujemy nad sklepem internetowym i nasza obecnością w sieci. Powstaje grafika i nowe zdjęcia. A w międzyczasie "robią się"  dwa stare-nowe mebelki na zamówienie.
Ale nie znikam z bloga!!! Nie będę go zmieniać w firmową stronę,  bo chcę aby nadal był moją historią domowo – ogrodową,  nadal będzie dokumentował moje pasje, moje prace, domowe dekoracje. Ja lubię mój blog i Wy go polubiliście za to jaki jest więc tak zostaje.
Na pewno od czasu do czasu będę opisywać co tam słychać w sklepiku i Pracowni i zapraszać Was do PrzeTWÓRNI  albo na różne wydarzenia bo ten projekt z pewnością dominuje moje życie w najbliższych miesiącach :) Poza tym nie lubię i nie mogę polecić produktu dopóki sama go nie sprawdzę. Dotąd na blogu dużo pisałam jak przerabiałam meble i inne graty w dekoracje, jakich farb używałam, jakie spotykały mnie niespodzianki przy odnawianiu staroci. Nadal znajdziecie tu takie informacje. Nie zrezygnuje też z wykonywania prac na specjalne okazje więc nadal będą i bombki i pisanki i dekoracje do domu, lampy abażury. Wszystko wykonane ręcznie, przywrócone do życia z miłości do staroci.
Chcemy aby „PrzeTWÓRNIA” była bardziej ( wirtualnym a w przyszłości w realu) miejscem spotkań ludzi z pasją niż sklepem.  Taką kreatywną kawiarenką, gdzie można wpaść przejrzeć przy kawie czasopisma wnętrzarskie, obejrzeć meble, kupić farby a w wolnej chwili wpaść na warsztaty. Mamy plan rozłożony na dłuższy czas, do realizacji w etapach.  Głowy nam  puchną od pomysłów i  ręce rwą się do pracy.
Trzymajcie kciuki za pierwszy etap realizacji marzeń:
Sklep internetowy i pracownia „PrzeTWÓRNIA”
 zapowie na pewno swoje otwarcie w osobnym poście

niedziela, 8 maja 2016

Ogrodowy post- co zamiast trawnika?

W moim ogrodzie są takie miejsca, gdzie trawa mimo dosiewania nie utrzymuje się, głównie z powodu wydrapywania i udeptywania przez dwa wielkie psy. No i te wydeptane łapkami ścieżki w stałych miejscach psich przechadzek...  Ciągłe naprawianie mnie zmęczyło bo co roku i tak wyglądało to fatalnie więc najbardziej widoczne miejsca zamieniłam na żwirowe placyki.  Jeden powstał wcześniej przed domem i w tym roku zostało naprawione obrzeże. Drugi  duży razem z dwoma wąskimi rabatkami powstał przy garażu.
Duży ok 12 m2 placyk najpierw wyłożony został grubą  agro-włókniną. Mocuje się ją  specjalnymi szpilkami. Obrzeża rabat lub łączenia z trawnikiem można wykonać w różny sposób, np. z kostki granitowej lub betonowej, plastikowych borderów , kamienia itp. Ja przy rabatach zastosowałam tanie plastikowe  bordery ( ok 10 zł za 10 mb) i zasłaniam je  płotkiem plecionym z wierzbowych witek.
Po prawej stronie stołu do prac ogrodowych płotek już upleciony. Z drugiej strony jest  jeszcze samo obrzeże. Plac już wysypany żwirem. W czasie prac nie dałam rady robić zdjęć. Ten kąt ogrodu był kompletnym ugorem, zamiast wysiewanej  trawy  rosły jedynie chwasty wysiewające się z okolicznych łąk, psy wiecznie kopały dziury. Planując placyk, postanowiłam wydzielić dwie małe rabaty a siatka ogrodzeniowa nie stanowiła odpowiedniego tła dla bardzo młodych roślin. Zasłoniliśmy więc siatkę panelami i kratkami pod pnącza. Na kratkach będzie wiciokrzew i może powojniki.... Stół do prac ogrodowych został odnowiony i opis jak to zrobiłam będzie w osobnym poście. Bardzo lubię ten stół, bo pracując w ogrodzie w weekend, mam mam wszystko pod ręką, niedaleko jest też ujęcie wody.  Teraz miejsce jest i praktyczne i ładne. Może nie jest " jak żurnala" ale sami to wymyśliliśmy i wykonaliśmy więc bardzo cieszymy się, że się udało.
Tak wyglądało to miejsce "przed"
 
 Placyk powstał na odcinku od pergoli do miejsca gdzie stoją sprawcy zniszczonej trawy:) Trawa jak widać żałosna a pod drzewem wiecznie futrzaki kopały dziury więc był tylko piach.
W innym miejscu gdzie żwirowa powierzchnia łączy się z  trawnikiem i biegają  psy, zastosowałam specjalne obrzeże. Przeznaczone jest  do rozdzielania różnych powierzchni w ogrodzie:  trawnika i rabat, żwiru i trawnika; albo np. różnych powierzchni wysypanych ozdobną korą i kamykami.  Za pomocą tych  obrzeży można tworzyć różne kształty i wzory. Brzeg jest z grubego plastiku więc wydaje się odporny na psie łapy. 
Obrzeża są w odcinkach 0,80 m lub 1 m.  Opakowanie (2 m bieżące) kosztowało 15 zł.  Aby uzyskać łuki  i zaokrąglenia obrzeże się nacina i wygina. To naprawdę łatwe.
Tak wygląda efekt końcowy.
Teraz muszę tylko dosiać trawę przy krawędziach i jakiś czas wytrzyma pod naporem psich łam i pazurów.



niedziela, 1 maja 2016

Na roboczo - szykuję dla Was meblowe przemiany

Dla mnie w  tym roku wiosna to  czas wytężonej pracy. Realizuję duży projekt który latami dojrzewał gdzieś w  marzeniach. W krótce opowiem Wam szczegóły tego wydarzenia. A dziś pokażę Wam robocze zdjęcia dokumentacji meblowych przemian które dla Was szykuję. Będzie o odnawianiu komody, sekretarzyka i stołu do prac ogrodowych.



A tymczasem migawki ogrodowe. Spędziłam w ogrodzie  przez  dwa dni ponad 14 godzin i to nie koniec. Jutro ciąg dalszy...