poniedziałek, 10 maja 2021

Jak zmienilo się podejście do ogrodów? - czyli dlaczego mój ogród odstaje od innych?

 W ostatnim roku mało pisałam... ale kto śledzi mojego bloga, wie że bardzo dużo opowiadałam Wam o powstawaniu naszego ogrodu. To była bardzo ciężka praca i nadal jest. Ale daje radość, możliwość ruchu na świeżym powietrzu a ogród uczy pokory i systematyczności. Tych, którzy są ciekawi jak powstawał ogród  z ugoru- zapraszam Ogród

A jak porwaliśmy się z "motyką na słońce" nie mając pojęcia o ogrodnictwie napisałam tutaj. http://przytulnydom.blogspot.com/2015/06/z-motyka-na-sonce-czyli-bardzo-dugi.html

Ostatnimi laty z żalem obserwuję zmiany tendencji w polskim ogrodnictwie, gonienie za modą i zmiany na ogrody w których nie ma miejsca dla ptaków, owadów lub choćby jeży. Nawet na wsi brak już prawdziwych ogrodów. 

Przygotowując działkę pod budowę domu zostawiliśmy wszystkie drzewa, które udało się uratować. Nawet te niezbyt piękne.

Działka była tak zarośnięta dzikimi jeżynami i samosiejkami olszyny, że bez maczety i sekatora nie dało się przejść... To było 14 lat temu... uratowałam olchę szarą, dąb, czeremchę  z obłędnie pachnącymi kwiatami na wiosnę.
Dzięki drzewom w upały mamy cieniste zakątki, gniazdują ptaki- sprzymierzeńcy w walce ze szkodnikami. Nie wykarczowałam działki i nie niwelowałam pod trawnik równiutki jak stół. Nie sadziłam szpalerów małych tuj. Dzięki temu mam bioróżnorodność. Owszem dużo grabienia liści ale nie ma ogrodu bez pracy.
Dziś gałązki Czeremchy stoją w wazonie i pachną. Kosy chodzą po trawie i wyjadają szkodniki, tulipany kwitną...wiosna!🌷🌿🏡😊


Mamy coraz mniej czasu więc naturalne jest, że niektórzy nie chcą pracochłonnych ogrodów ale można w każdym ogrodzie można stworzyć choćby jeden kącik z drzewem liściastym, krzewami, gdzie będzie miejsce dla ptaków albo rabatę z kwiatami przywabiającymi pszczoły... 

Dlaczego tego nie robimy?  Powinno się propagować naturalne ogrody podmiejskie, sprzyjające ptakom, owadom i pożytecznym zwierzętom.
Nasz ogród jest bardzo pracochłonny i teraz próbuję to troszkę zmienić- bo z wiekiem  siły już nie te i boję się, że na emeryturze nie damy rady sami go pielęgnować.  W moim ogrodzie jest dużo ptaków: kosy, sójki, synogarlice, sikorki, zimą kwiczoły, gile i rudziki. Mamy jaszczurki, żaby, ropuchy. Są sprzymierzeńcami w walce że szkodnikami. Im więcej ptaków tym mniej komarów i much. Kosy żywią się też ślimakami bezskorupowymi, które są u nas plagą.

Migawki z naszego zarośniętego  ogrodu z ostatniego roku :)




 





W ogrodach gdzie są same tuje i trawnik nie ma żyjącej przyrody i bez chemii trudno utrzymać  taki ogród.

Ważna jest świadomość konieczności zmiany podejścia, bo to Internet, kolorowe pisma kształtują gusty na ogrodnictwo. Problem w tym, że wielkie trawniki, rzędy tuj, wyłącznie rośliny iglaste. Kamykowe rabaty wyłożone agrowłókniną nie sprzyjają biorożnorodności. Ptaki i pszczoły nie mają dla siebie miejsca do życia, bo ludzie chcą mieć ogrody bezobsługowe, nowoczesne w ich pojęciu... Ciągle czytam pytania: jak pozbyć się takiego czy innego owada, robaka, kreta , nornicy... Ludzie na grupach ogrodniczych polecają sobie Rundap na chwasty! najgorszy i rakotwórczy środek, trucizna, która zostaje w glebie. Na ślimaki polecają sobie niebieski granulat- który zabija ślimaki a potem ptaki które zjedzą takiego otrutego ślimaka... Żeby utrzymać setki metrów trawnika jak z kolorowego  czasopisma trzeba ogromnych ilości wody, sztucznych nawozów, czasu na koszenie go co tydzień w sezonie... Korzenie roślin pod agrowłókniną są zduszone a tuje i inne krzewy słabiej rosną albo wymagają dużej ilości sztucznych nawozów.
Problem jest nie w istnieniu szkodników a w zachwianiu ilości populacji. Tam gdzie nie ma ptaków, bo nie zakładają gniazd, owady, gryzonie nie mają naturalnych wrogów więc niszczą ogrody nadmiernie. Przy zachowaniu równowagi, będą ptaki żywiące się szkodnikami roślin.  Wtedy nie potrzebna będzie chemia, sposoby na krety itp To niestety wymaga więcej pracy i uwagi. Można zachować równowagę pomiędzy wielkością trawnika i rabat z krzewami. Rabaty można ściółkować cienka warstwą skoszonej trawy, obsadzić gęsto pod krzewami roślinami zadarniajacymi- wtedy nie ma tyle chwastów. Świadome ogrodnictwo wymaga inwestowania w w naturalne, ekologiczne  nawozy i preparaty  lub robienia własnego kompostu. Ale wysiłek sie opłaci- bo stworzymy sobie i swoim dzieciom  środowisko przyjazne do życia. Chciała bym, by do wiosek wróciły wiejskie ogrody, by w miastach drzewa nie były śmiecącym wrogiem ale sprzymierzeńcem dającym cień w upały i dom ptakom. By ptak nie był srającym problemem a naszym sprzymierzeńcem w walce z plagami komarów. Ale czy to się uda???

żegnam się z Wami zdjęciami zrobionymi przed chwilą, tulipany kwitną, ptaki śpiewają. Czeka mnie dziś masę pracy: muszę przyciąć pnącza na płocie, przygotować rabatki pod wysiew kwiatów jednorocznych dla pszczółek. Miłej wiosny!

 Ogród wiosna i zimą


i dzisiejsze wiosenne kadry...







 

8 komentarzy :

  1. U mnie jeszcze nie ogród a już zarasta - głównie zielskiem :)
    A trawnik miałam żółciuteńki niemal cały
    A i tak uwielbiam Twoje "chaszcze"

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny masz ogród:))))i oczywiście rację w tym co piszesz:)))u nas ogród taki półdziki:)))ale taki właśnie lubimy:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie takie ogrody jak Twój bardzo lubię i sama też przykładam ogromną wagę do bioróżnorodności i ekologii. Bardo mądry, pouczający wpis. Ta nowa moda na trawnik otoczony tujami na pewno minie, bo rośnie świadomość właścicieli. Sama 4 lata temu zakładałam ogród od zera, własnymi rękoma każdą roślinkę posadziłam. Jestem pasjonatką ogrodów, każdy ma prawo do takiego ogrodu jaki lubi, do bycia ogrodnikiem się dorasta i miejmy nadzieję, ze tych dorastających będzie coraz więcej.
    Pozdrawiam wiosennie.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pracy dużo ale za to jakie masz piękne miejsce do odpoczynku:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. EWCIA ! BRAWO! BRAWO! BRAWO! BRAWO !
    SZACUN ZA WPIS TU OLENA Z WIEJSKIEGO W MILONKACH

    OdpowiedzUsuń
  6. EWCIA ! BRAWO! BRAWO! BRAWO! BRAWO !
    SZACUN ZA WPIS TU OLENA Z WIEJSKIEGO W MILONKACH

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też zachowałam większość drzew i krzewów w ogrodzie po zakupie działki. nowe są ogrodzenia posesyjne, taras i ogródek warzywny. duże, stare drzewa dają dużo cienia, a do tego robią za żywopłot, a kwiaty wolę mieć w domu by nie spędzać wieczności na pieleniu ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za wizytę u mnie i komentarz :)